Reklama

Zupełnie inna szkoła... - Dzieciaki, które rozdają liście

24/05/2001 12:26
W Szkole Podstawowej w Główinie od rana panowało niecodzienne poruszenie. Wszyscy śpieszyli na salę gimnastyczną, gdzie już za chwilę miał się zacząć pierwszy międzyszkolny konkurs ekologiczny. Uczniowie klas młodszych zniecierpliwieni siedzieli przy przygotowanych stolikach.Trudno było ich rozpoznać spod zmyślnych i kolorowych przebrań. A była tam i drużyna bocianiątek, i młodych ekologów. Więcej nie zdążyłam zobaczyć, bo podbiegły do mnie dzieci ze starszych klas i obdarzyły zielonym listkiem. Nikt nie mógł chodzić po szkole bez tego sympatycznego akcentu. Obecny konkurs to niejako drugi etap. Początkowo dzieci rysowały prace na temat „Wisła nasze dziedzictwo i przyszłość”. Rysunki powędrowały na powiatowy konkurs plastyczny w Słubicach. Niektóre wywieszone zostały także w szkole. Drugi etap gminnych zmagań ekologicznych odbywał się właśnie w Szkole Podstawowej w Główinie. Przyjechali uczniowie z sześciu pobliskich szkół, między innymi z Sobowa, Myśliborzyc, Sikorza. Najpierw trzyosobowe drużyny dzieci z zerówki i z klas pierwszych rozwiązywały zadania na sali gimnastycznej, zmienionej pomysłową dekoracją w las. Były więc quizy, zabawy, malowanie na czas, dodawanie i odejmowanie, czyli bardzo zabawowe potraktowanie tematu ekologii Nieco trudniejsze zadanie do wykonania miała dziesięcioosobowa grupa drugo- i trzecioklasistów. Pod opieką komisji w osobach nauczycieli Bożeny Sztejdur, Zofii Jaroszewskiej i Małgorzaty Mireckiej dzieci pisały test. Musiały np. określić w podanej grupie zwierząt lub roślin te, które są chronione, albo odpowiedzieć na pytanie, co to jest smog. - Zadanie testowe są o różnym stopieniu trudności. Pytanie przygotowywała nauczyciel biologii Bożena Sztejdur, konsultowane były z Centrum Edukacji Ekologicznej w Płocku. Jednak mam nadzieję, że dzieciom nie sprawią problemu i doskonale sobie z nimi poradzą - powiedziała dyrektor szkoły - Małgorzata Kowalska. Najszybciej uporali się z zadaniem chłopcy. Kolejno oddawali testy Mateusz Szelągowski z SP w Sikorzu, drugie miejsce zajął Łukasz Tomczyk z SP w Główinie i trzecie - Paweł Radkowski z Myśliborzyc. Karolina Kowaska z SP w Główinie, tym razem nie wygrała. Zazwyczaj bierze ona udział we wszystkich organizowanych w szkole konkursach, jest także uzdolniona artystycznie. Jak nam zdradziła: - Bardzo dobrze pisało się ten test. Nie byłam zdenerwowana, jednak tym razem nie do końca mi wyszło. Po trudach i zmaganiach konkursowych dzieci zaproszone zostały na ucztę. Szkoła ufundowała również pamiątkowe dyplomy i nagrody dla wszystkich uczestników konkursu. A na koniec gospodarze wystawili sztukę teatralną pt. „Eko kapturek”. Nie jest to pierwsza tak atrakcyjna inicjatywa tej szkoły. Konkurs ekologiczny odbywał się na terenie szkoły po raz czwarty, jednak pierwszy raz były to zmagania gminne. Po raz piąty w tym roku będzie organizowany konkurs recytatorski i po raz czwarty - biblijny. - U nas ciągle się coś dzieje - podkreśla dyrektor szkoły. - Co najważniejsze we wszelkie działania zaangażowani są zarówno uczniowie jak i nauczyciele. A jest to niewielka szkoła. Po zmianie obwodu uczęszcza do niej 98 uczniów z pobliskich wsi, głównie z Sobowa i samej Główiny. - Często słyszę zarzuty, że w naszej szkole jest za mała liczba dzieci, a np. tak duże klasy -mówi Małgorzata Kowalska. - Faktycznie mamy duże sale, a w nich uczy się np. 17 osób. Są to jednak komfortowe warunki, do nauki, integracji, zabawy. Mamy jako nauczyciele większe możliwości zwrócenia uwagi na każde dziecko i jego potrzeby. Gdybyśmy podobnie jak inne szkoły dysponowali mniejszą powierzchnią, a klasy liczyłyby 36 osób, to dopiero byłby koszmar. Dyrektor szkoły twierdzi również, że klasy wyposażone są tak, jak wymaga tego reforma. Nie ma tu dzwonków na przerwę. W razie potrzeby uczniowie przenoszą się od stolików, obok na dywan. Każda pracownia jest bogato wyposażona i atrakcyjnie urządzona, jednocześnie utrzymana w ciekawej tonacji kolorystycznej, chociażby klasa błękitna, albo klasa złoto-brązowa. Zaangażowani w życie szkoły są także nauczyciele. Bożena Sztejdur - wychowawca klasy drugiej, porusza na swoich lekcjach zagadnienia przyrodnicze. Prowadzi kółko ekologiczne, pomaga wydawać uczniom gazetkę „Ekowieści”. Dzięki niej Samorząd Szkolny wspiera akcje pomocy zwierzętom w schronisku, a szkoła przystąpiła do projektu „Bocian”, polegającym na liczeniu tych pięknych ptaków w okolicy. Z kolei pod opieką Małgorzaty Mireckiej dobrze funkcjonuje uczniowski sklepik. Cały dochód z tej szkolnej „działalności gospodarczej” przeznaczany jest dla uczniów. Właśnie z tych funduszy, zostały ufundowane nagrody dla uczestników konkursu ekologicznego. (Dodatkowo szkołę i jej inicjatywy wspiera sponsor - Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego.) -Tym co mamy, choć może nie jest tego wiele, potrafimy się dzielić - dodaje z dumą Małgorzata Mirecka, która w szkole założyła także Klub Tenisa Stołowego dla młodszych dzieci. Dla tego przedsięwzięcia dyrektor szkoły postarała się z Warszawy o potrzebny sprzęt. W najbliższym czasie w SP w Główinie pojawią się trzy nowe stoły do tenisa. Z tego, co udało mi się do tej pory obejrzeć, wynika, że mała wiejska szkoła może wiele zrobić dla swoich podopiecznych i dla lokalnej społeczności. Wystarczy mieć tylko dobre chęci i systematycznie wcielać je w życie. Blanka Stanuszkiewicz fot. DarO
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości