Kamery monitoringu zamontowane w autobusie nie tylko zarejestrowały cały przebieg zdarzenia, ale też wizerunek złodzieja. Dzięki temu sprawca został szybko namierzony. Teraz 44-letniemu mężczyźnie, który wykorzystał moment nieuwagi jednej z pasażerek, grozi do ośmiu lat pozbawienia wolności.
Do kradzieży portfela zawierające karty płatnicze, dokumenty, i gotówkę w kwocie 350 zł doszło w miniony poniedziałek, 18 maja, tuż przed godz. 13 w jednym z autobusów komunikacji miejskiej.
– Sprawca obserwował kobietę kupującą bilet. Kiedy kierowca otworzył drzwi na jednym z przystanków, wykorzystał moment, wyrwał tej kobiecie portfel i wybiegł z pojazdu. Zaraz po wpłynięciu zgłoszenia na miejsce natychmiast skierowano patrol – mówi podkom. Monika Jakubowska z Komendy Miejskiej Policji w Płocku.
Dzięki nagraniu z monitoringu udało się szybko zidentyfikować sprawcę. W niespełna trzy godziny kryminalni z komisariatu policji w Płocku odzyskali portfel i niemal całą skradzioną gotówkę.
44‑letni mieszkaniec Płocka usłyszał zarzut kradzieży zuchwałej, za którą grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności.
Policjanci przypominają o ostrożności. Kieszonkowcy mogą działać w grupie, ale też samodzielnie. Działają szybko, dogodny jest dla nich tłok panujący np. podczas imprez sportowych, wydarzeń rozrywkowych, na targowiskach. – Wykorzystują zamieszanie, tłok, a niekiedy sami go wywołują, aby ułatwić sobie działanie. Szczególnie aktywni są podczas wsiadania i wysiadania z autobusów, kiedy uwaga pasażerów jest rozproszona. Tak było również tym razem w Płocku – dodaje funkcjonariuszka z Komendy Miejskiej Policji w Płocku.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
No i tak powinna działać policja. Brawo.
No i tak powinna działać policja. Brawo.