Reklama

Znowu podział punktów

24/08/2011 09:15
Fakt, jak nie można wygrać, to trzeba się cieszyć przynajmniej z 1 pkt. Tak podsumował wynik pojedynku trener drużyny piłki nożnej Wisły Płock Mieczysław Broniszewski. Zapomniał tylko dodać, że był to wyjątkowo szczęśliwy remis. Gdyby sędzia nie dopatrzył się zagrania ręką w doliczonym czasie gry, czyli w 93 min. i nie podyktował rzutu karnego, trzeba byłoby przełknąć gorycz porażki.
Po wspaniałym początku rozgrywek Wisła zaczyna chyba odczuwać lekką zadyszkę. Na dodatek zbyt długo zespół się rozkręca, a przede wszystkim nie potrafi wykorzystać dogodnych, stworzonych przez piłkarzy sytuacji. Może trzeba wyganiać wcześniej zawodników z szatni na murawę. Zbyt wiele swobody zawodnicy dają rywalom w I połowie, trudno im potem odrabiać straty. I gdyby nie fakt, że w pierwszych meczach wygrywali bez żadnej filozofii, trudno byłoby uwierzyć, że można mieć większe oczekiwania wobec drużyny niż środek tabeli.
Bez wątpienia bohaterem zespołu z Grudziądza był Piotr Ruszkul. Nie tylko po pięknej zespołowej akcji strzelił w 26 min. gola, to jeszcze miał kilka innych, na szczęście niewykorzystanych, sytuacji. Mógł ostatecznie rozstrzygnąć wynik meczu na korzyść Olimpii jeszcze w 88 min., kiedy to z narożnika pola karnego strzelił obok bramki, ale nie wpisał się po raz drugi na listę strzelców.
Potem sędzia doliczył trzy minuty i w czasie ostatniej z nich dopatrzył się zagrania ręką przez obrońcę zespołu gości. Decyzja była jedna – rzut karny, który w bramkę, cudnej urody, zamienił Ariel Jakubowski. Tym sposobem Wisła mogła sobie dopisać jeden punkt do swojego dorobku i choć spadła z II miejsca w tabeli, to i tak jest w jej górnej części, czego nie można powiedzieć o kilku faworytach rozgrywek.
Trener Broniszewski cieszył się po meczu, że jego ekipa zagrała walecznie. Goście również zagrali, nie tylko walecznie, a nawet brutalnie. Efektem jest pokazanych przez sędziego 9 żółtych kartek, w tym aż 7 zobaczyli zawodnicy gości, dwie ostatnie były pokłosiem podyktowania rzutu karnego.

Wisła: K. Kamiński – Nadolski, Wyczałkowski, Kursa, Jakubowski, Jaroń (62 Chwastek), Ricardinho, Sielewski (59 Daniel), Zagurskas, Biliński, P. Kamiński.
Olimpia: Wróbel – Kokoszka, Kościukiewicz, Dąbrowski, Ratajczak, Kryszak, Białek (53 Kowalski), Cieciura (71 Rogóż), Frańczak, Ruszkul, Dziedzic (85 Sulej).
Pozostałe wyniki: Kolejarz – Górnik 3:1, Bogdanka – Dolcan 1:1, Katowice – Flota 0:0, Zawisza – Ruch 2:1, Arka – Olimpia E. 3:1, Polonia – Termalica 0:0, Pogoń – Sandecja 1:0, Warta – Piast 1:3.    Jol.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości