Mało kto wierzył, że Wisła zdoła pokonać Zagłębie na wyjeździe w rundzie wiosennej, a już zupełnie nieprawdopodobne było, że zwycięży również w rundzie rewanżowej. A jednak udało się wygrać z rywalem z czołówki tabeli i zdobyć drugi komplet punktów. I – co ważne – Wisła w końcówce grała tak, że to zwycięstwo w pełni jej się należało.
Płocka drużyna sprawiła ogromną niespodziankę wygrywając w rundzie jesiennej w Lubinie z ówczesnym wiceliderem tabeli w 8. kolejce rozgrywek 2: 1. Było to pierwsze w ekstraklasie zwycięstwo Wisły na wyjeździe, zaś Zagłębie przegrało wówczas swój pierwszy pojedynek w rozgrywkach tego sezonu, mając na koncie siedem meczów bez porażki.
Przed sobotnim pojedynkiem w Płocku goście mieli kolejne cztery mecze bez porażki. Wisła, przegrywając z Koroną w Kielcach, przerwała passę pięciu pojedynków zakończonych zdobyczą punktową.
Od pierwszej minuty spotkania widać było, że obydwa zespoły są bardzo zdeterminowane. W pierwszych 10 minutach było kilka akcji mogących zakończyć się bramkami. W 2. min rzut wolny wykonywał Dominik Furman, a chwilę później strzelał Maksymilian Rogalski. W 6. min poszedł prawą stroną Piotr Wlazło, ale minimalnie spudłował. W odpowiedzi w 7. min znakomite podanie od Filipa Starzyńskiego dostał Arkadiusz Woźniak, ale świetną paradą popisał się Seweryn Kiełpin.
Kibice wstawali z miejsc po tym, jak w 15. min dośrodkowywał Giorgi Merebashvili. Piłki nie sięgnął Kanté, za to spadła idealnie na nogę Arkadiusza Recy, który strzelił prosto w Martina Polacka, marnując wymarzoną sytuację.
Nieudane próby płocczan wykorzystali goście. W 20. min, po faulu i żółtej kartce dla Merebashviliego, rzut wolny wykonywał Starzyński. Piłka poszybowała do Martina Nespora, który stojąc tyłem, głową skierował piłkę w kierunku bramki, a ta wpadła, mijając interweniującego Kiełpina.
Na boisku dominowali przyjezdni, ale to w 38. min gospodarze cieszyli się po zdobyciu wyrównującego gola. Rzut rożny wykonywał Dominik Furman, który posłał piłkę do Gruzina, a ten dośrodkował wprost na głowę Kantégo. Po uderzeniu głową płockiego napastnika futbolówka wpadła do siatki. To trzecia bramka piłkarza w tym roku.
A nie był to koniec akcji Wisły. W 43. min pięknym strzałem z ok. 25 m Merebashvili trafił w spojenie słupka z poprzeczką, za co otrzymał zasłużone oklaski.
Po przerwie gra wyraźnie się pogorszyła, było więcej biegania i fauli, mniej akcji pod bramką i celnych, precyzyjnych strzałów. Gra toczyła się głównie w środku pola, zawodnicy walczyli o zajęcie możliwie największej części boiska, ale niewiele z tego wynikało.
W 78. min gospodarze stworzyli groźną sytuację po rzucie rożnym wykonywanym przez Furmana. Piłka wpadła pod nogi Kamila Sylwestrzaka, ale ten nie zdołał nawet oddać strzału. Chwilę później dwie akcje kończył Kanté, ale strzelał obok słupka.
Wisła nabierała coraz więcej chęci na zgarnięcie kompletu punktów, nie wypuszczając rywali z ich połowy boiska.
Płocczanie zwieńczyli tę część gry świetną bramką Gruzina, który w 86. min otrzymał piłkę od Patryka Szymińskiego, a Mereba, po pokonaniu dwóch obrońców Zagłębie, zdobył gola strzelając w długi róg.
Zagłębie to druga drużyna z czołówki tabeli, po Jagiellonii Białystok, która oddała Wiśle dwa komplety punktów.
< Wisła Płock: Seweryn Kiełpin – Cezary Stefańczyk, Damian Byrtek, Przemysław Szymiński, Kamil Sylwestrzak – Dominik Furman, Maksymilian Rogalski – Arkadiusz Reca (81 Damian Piotrowski), Giorgi Merebashvili, Piotr Wlazło (90 Bartłomiej Sielewski) – Jose Kante (88 Mateusz Piątkowski).
< Zagłębie Lubin: Martin Polacek – Jakub Tosik, Dorde Cotra, Lubomir Guldan, Sebastian Madera – Filip Jagiełło (68 Adrian Rakowski), Jarosław Kubicki, Arkadiusz Woźniak – Filip Starzyński (82 Jan Vlasko), Łukasz Janoszka (75 Krzysztof Janus) – Martin Nespor.
< Pozostałe wyniki: Arka Gdynia – Korona Kielce 4: 1, Pogoń Szczecin – Lech Poznań 0: 3, Lechia Gdańsk – Cracovia 4: 2, Wisła Kraków – Jagiellonia Białystok 3: 1, Górnik Łęczna – Piast Gliwice 1: 0, Legia Warszawa – Bruk Bet Nieciecza 1: 1, mecz Ruch Chorzów – Śląsk Wrocław został rozegrany w poniedziałek.
Następny mecz, o którym z przyczyn technicznych niestety nie napiszemy w Tygodniku Płockim, odbędzie się w poniedziałek 8 marca. Początek wyznaczono na godz. 18.00.
Jola Marciniak
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze