Po remisie 1:1 w meczu 18. kolejki z Koroną w Kielcach Wisła wskoczyła na fotel lidera, wyprzedzając Górnika Zabrze. Cieszmy się z tego sukcesu, który na pewno będzie świętowany do niedzieli. Bo na niedzielę zaplanowano dwa ostatnie, zaległe mecze rundy.
W niedzielę o godz. 17.30 zagrają: Motor Lublin i Jagiellonia Białystok. Jaga, jeśli wygra, przeskoczy Wisłę w tabeli. W drugim niedzielnym spotkaniu Legia Warszawa zmierzy się z Piastem Gliwice, czyli mecz drużyn w strefie spadkowej, o godz. 20.30.
Wisła Płock jest beniaminkiem. Awans do Ekstraklasy wywalczyła najpóźniej, bo 1 czerwca, pokonując w finale Polonię Warszawa. Była ostatnią drużyną, która zamykała skład zespołów w najwyższej klasie rozgrywkowej.
Po 18. kolejkach, czyli dodatkowo pierwszej z rundy wiosennej, jest na czele tabeli, zajmuje 1. miejsce, co jest wspaniałym wynikiem, którego nigdy w historii Ekstraklasy nie udało się osiągnąć żadnemu beniaminkowi.
A warto dodać, że to nie było po raz pierwszy. Płocczanie zajęli pozycję lidera po 3. kolejce, potem byli niżej, najniżej to było 6. miejsce po 12. kolejce, a teraz znowu jest liderem.
Dodajmy jeszcze, że Wisła przegrała w osiemnastu kolejkach najmniej, bo tylko dwa spotkania, zanotowała zaś najwięcej, bo 9 remisów. W żadnym meczu nie straciła więcej niż jednego gola, co oznacza, że Rafał Leszczyński tylko 12 razy sięgał do siatki.
To była bez wątpienia najlepsza połowa sezonu w historii występów Wisły w Ekstraklasie. A trener Mariusz Misiura zapewnia, że jego drużyna nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa.
fot. D. Ossowski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
W finale pokonała Miedź Legnica, natomiast w półfinale Polonię Warszawa....
W finale pokonała Miedź Legnica, natomiast w półfinale Polonię Warszawa....