Porzucone na środku chodnika, przy przejściach dla pieszych czy przewrócone na ziemię – takie hulajnogi elektryczne coraz częściej są powodem zgłoszeń mieszkańców do Straży Miejskiej w Płocku. W skrajnych przypadkach urządzenia będą odholowywane na koszt właściciela lub użytkownika.
Straż Miejska przyznaje, że skarg na sposób parkowania hulajnóg elektrycznych jest coraz więcej. Mieszkańcy zwracają uwagę, że urządzenia utrudniają poruszanie się pieszym i bywają pozostawiane w miejscach zagrażających bezpieczeństwu.
„Zaciskam już zęby na zachowanie niektórych użytkowników elektrycznych urządzeń”. „Ludzie korzystający z hulajnóg nie parkują ich prawidłowo, rażąco lekceważą przepisy ruchu drogowego”. „Hulajnogi są porozrzucane po całym mieście, istnieje ryzyko, że ktoś się o nie potknie” – takie zgłoszenia coraz częściej odbierają dyżurni Straży Miejskiej.
Przepisy są jasne. Hulajnoga powinna być zaparkowana równolegle do zewnętrznej krawędzi chodnika, jak najdalej od jezdni. Musi też pozostać co najmniej 1,5 metra wolnego przejścia dla pieszych. W praktyce urządzenia często trafiają w przypadkowe miejsca – na środku chodników, przy przejściach dla pieszych, a nawet leżą przewrócone na ziemi.
Jeżeli pozostawiona hulajnoga będzie w rażący sposób zagrażała bezpieczeństwu lub utrudniała ruch, strażnicy miejscy będą mogli zlecić jej odholowanie na parking strzeżony. Każda taka interwencja zostanie udokumentowana protokołem i zdjęciami.
Konsekwencje finansowe są konkretne. Odholowanie hulajnogi kosztuje 179 zł, każda rozpoczęta doba na parkingu strzeżonym to 35 zł, a w przypadku wydania dyspozycji usunięcia pojazdu i późniejszego odstąpienia od odholowania właściciel lub użytkownik zapłaci 90 zł. Koszty ponosi właściciel lub użytkownik urządzenia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze