– To dla mnie piękny dzień. Przeżyłam wojnę, to jest pewna lekcja. Młodzi tego nie mogą zrozumieć i nie muszą – mówiła Janina Więznowska-Siuta, odbierając z rąk wojewody mazowieckiego Złoty Krzyż Zasługi. Podporucznik Wojska Polskiego, prezes płockiego Oddziału Związku Inwalidów Wojennych Rzeczypospolitej Polskiej, z wykształcenia pielęgniarka, z powołania i przekonania – altruistka otrzymała również Kombatancki Krzyż Zwycięstwa. – Za to wszystko, co pani zrobiła dla lokalnej społeczności i dla Płocka, serdecznie dziękuję – powiedział wojewoda Zdzisław Sipiera, dekorując Janinę Więznowską Złotym Krzyżem Zasługi.
Janina Więznowska urodziła się w 1924 roku. Zaczęła edukację od czteroklasowej szkoły w Tłubicach. W 1941, już z Warszawy, wywieziona została na roboty w okolice Kłajpedy. Trzy lata później wraz z drugą Polką uciekły. Po różnych dramatycznych przypadkach Janina Więznowska dotarła do Suwałk. 11 listopada 1944 roku wstąpiła w szeregi II Armii Wojska Polskiego. Była w Głównym Urzędzie Zaopatrzenia Wojska. Pod koniec 1945 roku wyszła do cywila. Potem pracowała w Gdańsku, w zakładach dziewiarskich. Szkołę średnią – Państwową Szkołę Pielęgniarską ukończyła w Jeleniej Górze i rozpoczęła pracę w tamtejszym szpitalu. Jakiś czas była także pracownikiem sanatorium dla dzieci w Świeradowie. W 1985 roku przenosi się do Płocka i osiedla nad brzegiem Wisły.
Laudację na cześć Janiny Więznowskiej-Siuty wygłosiła Zofia Cierpikowska-Maj. – Kobieta czynu, niestrudzona działaczka społeczna o predyspozycjach przywódczych, ma dar przyciągania ludzi i mobilizowania ich do działania – powiedziała na temat odznaczonej. – Jedni są wiecznie młodzi, inni wiecznie starzy, bo to sprawa charakteru, nie kalendarza.
Prezydent Andrzej Nowakowski wręczając kwiaty, również dziękował pani Janinie za wyjątkowe lata życia dla innych. – Z zawodu jestem pielęgniarką, wielu ludziom pomogłam, przywróciłam do życia. Człowiek robi to, co może, a ja zawsze lubię komuś pomóc. Wszystko jak dotychczas dopisuje, oby się utrzymało – dodała.
W uroczystości uczestniczyli również płk. Antoni Jelec, prezes zarządu Miejskiego Związku Kombatantów i Byłych Więźniów Politycznych oraz syn pani Janiny i bratanica z mężem. (lesz)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze