Reklama

Zapasy z parkiem

08/09/2010 09:59
Płocki Park Przemysłowo–Technologiczny znowu wzbudził emocje. Tym razem na sesji Rady Miasta. Prezydent miasta uważa, że z parkiem jest całkiem nieźle. Opozycja twierdzi, że w obecnym kształcie park jest porażką.
Z informacji przedstawionych radnym wynika, że od 2005 do 2010 r. zostało przeprowadzonych ok. 70 procesów negocjacyjnych z firmami, które były zainteresowane zbudowaniem swoich zakładów produkcyjnych na terenie PPP–T. 15 z nich zakończyło się podpisaniem listów intencyjnych. W czterech przypadkach inwestorzy już kupili nieruchomość, w trzech podpisane są umowy przedwstępne na zbycie nieruchomości. Łącznie ci inwestorzy mają stworzyć 138 miejsc pracy. W Centrum Administracyjnym PPP–T swoją siedzibę znalazło kilkadziesiąt firm. Z danych przygotowanych przez zarząd parku wynika, że zatrudniały ok. tysiąca osób.
Właśnie miejsca pracy były największym punktem zapalnym. – Niedawno słyszeliśmy, że w parku będzie zatrudnionych 2–3 tys. osób. Tymczasem to tylko pobożne życzenia. Nie ma inwestorów, a dziesiątki hektarów uzbrojonego terenu czeka na cud – mówił Grzegorz Lewicki (PO). Wtórował mu Arkadiusz Iwaniak (SLD).
– Chciałbym się dowiedzieć, ile tak naprawdę powstało nowych miejsc pracy w parku, a nie przeniesionych z innych miejsc. Większość firm, które są w parku wcześniej normalnie funkcjonowała. Państwo utworzyliście biura, a one je wynajęły. To nie są nowe miejsca pracy, nowi inwestorzy. Park zajmuje się wynajmowaniem powierzchni biurowej – stwierdził. Jako przykład podawał kutnowski park. – Tam ściągnięto kilkunastu inwestorów, którzy stworzyli kilka tysięcy miejsc pracy – mówił.
Prezydent Mirosław Milewski przyznał, że park nie do końca spełnił pokładane w nim nadzieje. – Uważaliśmy, że jeśli stworzymy ogromny teren inwestycyjny dla wielu branż, to skupi się tam wiele firm i wykreują 2–3 tys. nowych miejsc pracy. Jednak, jak życie pokazuje, strefy ekonomiczne i parki nie są jedynym lekarstwem na rozwój życia gospodarczego i spadek bezrobocia – stwierdził. Dodał, że mimo iż w parku nie powstało aż tyle miejsc pracy, to i tak w Płocku spadło bezrobocie do poziomu ok. 10 proc. Jego zdaniem start PPP–T był udany, gdy uzbrajano teren. Potem było gorzej z pozyskiwaniem inwestorów, a później pojawił się kryzys gospodarczy i przedsiębiorcy się „przyczaili”.
– Uważam, że w tym roku i połowie następnego powinno znacznie przybyć inwestorów – stwierdził.
Odnosząc się do kutnowskiego parku, Mirosław Milewski poddał w wątpliwość liczbę nowo zatrudnionych.
– Według naszych informacji nie są to tysiące osób, ale ok. 600. Park nie spowodował wielkiego rozwoju Kutna, gdzie bezrobocie sięga ok. 16 proc. – powiedział.    GSZ
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości