W ten weekend w Płocku trwać będzie prawdziwe święto muzyki elektronicznej. Swoją cegiełkę dokładają do tego płoccy twórcy, którzy w dniach 25-27 lipca organizują tzw. off stage, czyli scenę niezależną od trwającego w tych dniach festiwalu Audioriver. Kto więc nie będzie mógł się pojawić na głównych koncertach lub nie zdecydował się na kupno biletu, również będzie mógł spróbować podobnych brzmień w wykonaniu przedstawicieli sceny lokalnej i nie tylko.
Pomysłodawcą wydarzenia był Paweł Kokoszkiewicz, który organizuje chłopakom scenę, przestrzeń do tańczenia i oczywiście nagłośnienie. Początkowa zajawka w ciągu kilku miesięcy przerodziła się w muzyczny projekt „Lost in space”, w którego skład wchodzą Patryk Sałkowski, Kamil Sitek oraz Radosław Grzymała. Skąd taka nazwa? – Uważamy, że każdy muzyk czuje w środku coś na wzór pustki. Tak jakby miał w swoim ciele fragment, który jest dla niego wolną przestrzenią. I to właśnie muzyka tę przestrzeń zapełnia – tłumaczą. Nazwę jak i plakat do wydarzenia stworzył Kamil.
Chłopaki zapraszają znajomych, bliskich i gości do posłuchania muzyki elektronicznej – głównie odmian techno i house. – Przewidujemy, że w ciągu dnia przyjdzie nam wypoczywać do słonecznych rytmów, aby w nocy pokazać nieco ciemniejszą stronę mocy – wyjaśniają. Jako wieloletni bywalcy Audioriver pragną zgromadzić całą społeczność, której nie będzie dane tańczyć na festiwalu i przekazać jej te same wrażenia. Dlatego zapraszają do zaczerpnięcia pozytywnych wpływów z letnich house’owych brzmień.
Wydarzenie będzie trwać od czwartku do soboty (25-27 lipca) od 16.00 do godzin porannych na Placu Dębowym (ul. Parowa 10). Dla festiwalowiczów jest przygotowywane również pole namiotowe. Wszelkie informacje, między innymi line up, można znaleźć na Facebooku na stronie wydarzenia „Lost in space 2019”. Wstęp na imprezę jest wolny.
(jb)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze