Niedzielny pojedynek powinien zakończyć się wysoką wygraną Wisły Płock. Niestety po 90 min. spotkania był remis 1:1. Szkoda, że podopieczni Marcina Kaczmarka stracili dwa punkty. Gdyby pokonali Stomil, tabela wyglądałaby zupełnie inaczej.
Wisła jest dobrze przygotowana do sezonu. Mecze rozpoczyna znakomicie, stwarza okazje do strzelania goli i gry na połowie rywali. Płocczanie już po kilkunastu minutach powinni wysoko prowadzić. Niestety, podobnie jak w poprzednich meczach, zabrakło skuteczności.
Nie wykorzystał sytuacji Mikołaj Lebedyński, który mógł nawet dwukrotnie wpisać się na listę strzelców. Najpierw trafił w słupek, chwilę później w poprzeczkę. Kolejne minuty nie przynosiły zmiany wyniku, choć Stomil mógł momentami zdobyć gola. Gospodarze próbowali na różne sposoby pokonać Seweryna Kiełpina, ale udało im się to dopiero w ostatniej minucie I połowy. Po akcji prawą stroną wpadającego w pole karne olsztyńskiego napastnika przewrócił Marko Radić i sędzia Piotr Lasyk pokazał na jedenastkę. Gola dającego prowadzenie drużynie Stomilu zdobył Grzegorz Lech. Po przerwie Wisła rzuciła się do odrabiania strat – zaatakowała całym zespołem, by doprowadzić do wyrównania. Piłkarze Stomilu nie przegrywają na swoim stadionie, dlatego bronili dostępu do swojej bramki niemal wszystkimi zawodnikami. W tej sytuacji trudno było stworzyć realne zagrożenie i zdobyć gola.
Gospodarze próbowali pokonać Wisłę w kontrze, jednak groźne strzały nie trafiały do celu. Niestety nie trafiały też te w wykonaniu płockiej drużyny. W słupek trafił Lebedyński, nastawić celownik próbował też Jakub Bąk. Żadna z prób nie zakończyła się sukcesem. I kiedy wydawało się, że Wisła przegra pojedynek, w 86 min. znakomicie dośrodkował Wojciech Łuczak. Lebedyński, do którego skierowana była piłka, celnie umieścił ją w siatce. W ten sposób Wisła doprowadziła do wyrównania, zdobyła jeden punkt i nadal jest w czołówce tabeli I ligi. Jak wyglądałaby tabela, gdyby płocczanie wygrali? Znacznie lepiej.
W najbliższą sobotę na stadionie przy ul. Łukasiewicza drużyna Wisły znów powalczy o punkty. W sobotę o godz. 17.00 rozpocznie się pojedynek, w którym płocka ekipa spotka się z Chojniczanką.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze