Radni powiatowi w Gostyninie podczas kolejnej XXI powiatowej sesji debatowali na temat bezpieczeństwa oraz, co wiąże się tym tematem nierozerwalnie, strategią gospodarczego rozwoju powiatu do roku 2006. O bezpieczeństwie w powiecie mówili: szefowa Prokuratury Rejonowej w Gostyninie Urszula Jaworska-Leśniak, komendant powiatowy policji Kazimierz Zarzycki i komendant powiatowej Straży Pożarnej Roman Kossobudzki. Z raportu prokuratury (obejmuje działaniem obszar powiatu gostynińskiego oraz czterech gmin płockiego – Nowy Duninów, Łąck, Gąbin, Słubice) wynika, że od stycznia do października tego roku zanotowano 1294 zgłoszonych spraw, tj. O 12 % więcej, niż w roku ubiegłym. W porównaniu z trzema kwartałami roku 1999, w tym roku jest więcej oskarżonych, a zarazem spadła liczba osadzonych – dłużej oczekuje się na rozstrzygnięcie sprawy. Raport Kazimierza Zarzyckiego (także powiatowego radnego) nie był bardzie optymistyczny, choć konkretniejszy, ponieważ jego dane dotyczyły tylko czterech gmin powiatu w Gostyninie): - W czasie trzech kwartałów tego roku zanotowano 582 dochodzenia i śledztwa (więcej o 70 niż w tym samym okresie roku ubiegłego), w tym 425 zgłoszeń od osób poszkodowanych i 79 od instytucji - charakteryzował sytuację komendant. Zanotowano także gwałtowny wzrost kradzieży rowerów, które sprzedawane są później na giełdzie w Płocku – stąd akcja znakowania popularnych jednośladów. Jeżeli chodzi o ruch drogowy, to w ciągu 9 miesięcy wydarzyły się 43 wypadki drogowe (60 rannych, 6 śmiertelnie) czyli o 9 więcej niż w analogicznym okresie roku ubiegłego i 224 kolizje drogowe. W celach profilaktycznych powiatowa policja prowadzi 5 programów prewencyjnych. Co dolega w pracy najbardziej? Przykro pisać, ale ciągłe awarie łączy telefonicznych i tradycyjny brak środków finansowych. Dotacja na 2001 r. wynieść ma 3 mln 821 tys. zł, jest niższa od tej na rok obecny, brakuje 557 tys. zł. Trochę optymistyczniejsze, z racji mniejszej o 4,84 % ilości pożarów, są dane Powiatowej Straży Pożarnej. O 33 % było mniej fałszywych alarmów, ale za to więcej tzw. miejscowych zagrożeń. Ważnym punktem programu sesji było także podjęcie uchwały w sprawie Strategii Rozwoju Gospodarczego i Społecznego Powiatu Gostynińskiego. Starosta Ryszard Górniak stwierdził, że dyskusji nad strategią nie można bagatelizować, ponieważ będzie ona jednym z elementów branych pod uwagę podczas przyjmowania strategii rozwoju całego województwa mazowieckiego. Z dyskusji wynikało, że radni doskonale wiedzą, na co musi postawić powiat, żeby mógł się rozwinąć. Najlepiej, żeby była to turystyka: - Trzeba udrożnić drogi, które są w fatalnym stanie – zaopiniował radny Stanisław Przedlacki. – Istotną sprawą jest także poprawa stanu gostynińskiego dworca PKP. Turysta, który go zobaczy, więcej do Gostynina nie przyjedzie. Turystyka nie może jednak być prowadzona „na dziko”: - Przez turystykę zostało zmarnowane Jezioro Białe. Przykładem na to jest koszmarna architektura domków letniskowych, na przykład góralskie domki, które nijak nie przystają do nizinnego Mazowsza oraz niebezpieczne ogrodzenia, cementowe i druciane płoty, które często powodują śmierć leśnej zwierzyny. Na ten problem nie pomoże nic, jak tylko odstrzał jak powiat długi i szeroki – zaproponował drastyczne (ale może skuteczne?) rozwiązanie problemu Jacek Liziniewicz. Radny Andrzej Kujawski, odwołując się do ubiegłorocznej konferencji samorządowej w Zaździerzu, wydał na temat strategii opinię negatywną: - W Zaździerzu była konferencja na temat strategii , ale nie wszyscy zrozumieli, co w niej się powinno znaleźć. W strategii nie ma odzwierciedlenia wcześniejszych uchwał powiatu, nie ma też nic o odzyskaniu funkcjonalnego połączenia z utraconymi przez powiat gminami – mówił radny. (eg)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze