Reklama

Wyszli na ulicę

12/05/2015 12:38
„Wywoźcie te śmieci, bo chorują dzieci”, „Śmieciowi dranie nie pytali nas o zdanie”, „Obiecanki cacanki, a głupiemu radość. Panie Starosto!” – to tylko niektóre z haseł towarzyszących protestowi mieszkańców Ciółkowa (gm. Radzanowo). Na dwie godziny zablokowali newralgiczne skrzyżowanie w Płocku.
Po pasach przy Stanisławówce chodziło ok. 100 osób. Mieli transparenty, flagi oraz specjalne koszulki. Były też syreny, trąbki i gwizdki. Od samego początku z mieszkańcami Ciółkowa na pasach stanęli m.in. senator Marek Martynowski i poseł Maciej Małecki. Później do protestu przyłączył się wójt Radzanowa Sylwester Ziemkiewicz. Dlaczego mieszkańcy Ciółkowa zdecydowali się na zablokowanie Płocka? – Okazuje się, że to jedyna forma protestu, która może zmusić władze do działania – mówi Bogdan Przedpełski, szef Stowarzyszenia „Czyste Ciółkowo”, organizator protestu.
Od roku mieszkańcy Ciółkowa walczą z kompostownią firmy Ecoriver. Pisali petycje, blokowali urzędnicze gabinety, byli na drogach. Ich zdaniem kompostownia zatruwa środowisko. Udało im się doprowadzić do tego, że praktycznie zakład przestał przyjmować odpady. Ale pozostała kwestia wywiezienia olbrzymich hałd śmieci z Ciółkowa. Firma miała to zrobić do końca stycznia. Ale nie zrobiła. – Te hałdy nadal leżą. Zostały jedynie przerzucone z miejsca na miejsce. Właściciele Ecorivera nic sobie nie robią z decyzji nakazującej wywóz odpadów. Dostali ostatnio mandat w wysokości 30 tys. zł, ale się od niego odwołali. Oczekujemy, że urzędnicy wyegzekwują swoje decyzje – mówił Bogdan Przedpełski. Dodał, że on jako rolnik ma 12 tygodni na usunięcie obornika. Gdy tego nie zrobi, czekają go poważne konsekwencje. A tutaj kwestia wywozu odpadów ciągnie się od kilku miesięcy.
Zanim protestujący wyszli na pasy, najpierw pomodlili się przy pomniku ks. Jerzego Popiełuszki. Był także hymn Polski, kwiaty i znicz. W trakcie protestu na skrzyżowaniu pojawili się poseł Piotr Zgorzelski i starosta płocki Mariusz Bieniek. – W pełni solidaryzuję się z mieszkańcami Ciółkowa. Uważam, że ta demonstracja jest potrzebna. Niestety sytuacja w Ciółkowie pokazuje, że trzeba zwrócić uwagę środowisk, które tworzą prawo na jego niedoskonałości – stwierdził Mariusz Bieniek. Natomiast poseł Piotr Zgorzelski zaznaczył, że gdyby próbowano sytuację w Ciółkowie rozwiązać „na skróty”, byłoby znacznie gorzej niż jest teraz. – Dlatego, że wszystko było robione zgodnie z prawem jesteśmy na końcu drogi. Uważam, że w ciągu dwóch–trzech miesięcy skończy się gehenna mieszkańców Ciółkowa – stwierdził poseł.
Na czy miałby polegać ten koniec? Wszystko wskazuje na to, że zostanie wydane tzw. wykonanie zastępcze. Czyli odpady z terenu kompostowni zostaną wywiezione na zlecenie np. WIOŚ czy starostwa. Tyle tylko, że taka operacja będzie kosztowała dobrych kilkaset tysięcy złotych. I pojawia się pytanie, kto ma za to zapłacić? (gsz)
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości