W Krakowie, wiadomo, wszystko jest dawne, niezmienne i przyjazne artystom. Towarzystwo Przyjaciół Sztuk Pięknych np. mieści się wciąż w Pałacu Sztuki. A sztuka oczywiście jest najwyższych lotów.Tam właśnie w początku roku miał swoją wystawę Kazimierz Wilk, przed trzema laty przyjęty w poczet członków Towarzystwa. Wcześniej, prof. Karol Estreicher wręczał mu medal Stanisława Wyspiańskiego – najwyższe odznaczenie na dorocznym salonie malarstwa w Krakowie. Część tej ekspozycji można oglądać w płockiej Galerii nr 3. Od razu widać, że to szkoła krakowska, czyli solidny warsztat malarski, wierność i szacunek wobec tradycji. Wilk studiował w ASP w latach 1965-71, w pracowni prof. Sterna, awangardzisty, współtwórcy Grupy Krakowskiej, ale bliższy był mu (co widać) koloryzm reprezentowany przez rektora ASP Czesława Rzepińskiego. Ten kierunek, zwany też kapizmem, a jeszcze ogólniej postimpresjonizmem wywodzi swój rodowód z zauroczenia impresjonizmem, czyli sztuką światła. Urzekł również Kazimierza Wilka. Artysta maluje pejzaże, martwe natury i portrety, a wszystkie płótna chce się mieć w domu, bo są ciepłe, pogodne i romantyczne. Obrazy pełne dobrego smaku i stylu, charakterystyczne dla malarstwa salonowego w najlepszych tego słowa znaczeniu. W pejzażach Kazimierza Wilka nie ma człowieka, pojawiają się natomiast fragmenty architektury, harmonijnej kompozycyjnie i kolorystycznie, z bogactwem barw i światła. Bardziej tradycyjne martwe natury na tle wzorzystych draperii artysta komponuje z naczyń stołowych, muszli, kwiatów i owoców, tworząc równie ciepłą i dekoracyjną kompozycję kształtów, barw i efektowną grę świateł. Spróbujmy i my za jego namową włożyć do glinianego wazonu słoneczniki i cynie, albo czekając na lato - gałązkę kwiatu jabłoni. Kazimierz Wilk prezentował swoje obrazy na ponad stu wystawach indywidualnych i zbiorowych, także piętnaście razy poza granicami kraju. W 1997 r. otrzymał stypendium twórcze w Nornberdze. Wędrował więc śladami Wita Stwosza. Wystawa czynna będzie do połowy czerwca. (lesz) Fot. z katalogu
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze