Reklama

Wystawa Stasysa Eidrigevičiusa w Płockiej Galerii Sztuki

11/05/2017 10:11
Do 21 maja w Płockiej Galerii Sztuki czynna jest wystawa Stasysa Eidrigevičiusa. Na ekspozycję zatytułowaną „Archiwum wyobraźni” artysta wybrał prawie 70 obiektów, m.in. obrazy olejne, grafiki, fotografie aranżowane i rzeźby – prace z lat 1980–2014. Charakterystyczne dla jego twórczości maski pokazywane są w Galerii Kreski.
Wystawę otworzyli wspólnie Stasys Eidrigevičius, dyrektor PGS Alicja Wasilewska i krytyk sztuki, autor tekstu do katalogu towarzyszącego wystawie dr Krzysztof Cichoń. – Jest to wystawa wyjątkowa, bo to pierwsza prezentacja twórczości Stasysa Eidrigevičiusa w naszym mieście – mówiła podczas wernisażu dyrektor PGS Alicja Wasilewska. – Pokazujemy jednego z najbardziej znanych współczesnych artystów – malarza, grafika, twórcę rysunków, instalacji, performance"ów, ekslibrisów, ilustracji książkowych i plakatów, które już w latach 70. przyniosły mu międzynarodową sławę i uznanie.
Stasys Eidrigevičius urodził się w 1949 r. na Litwie. W Kownie ukończył szkołę średnią, w której uczył się projektowania wyrobów ze skóry. W latach 1968–1973 studiował na wileńskiej ASP, uzyskując dyplom z malarstwa. W 1980 r. zamieszkał w Polsce. – Początek mojej drogi to ekslibrisy, moja niezależna twórczość bez żadnej ingerencji profesora – opowiadał artysta podczas spotkania z dziennikarzami. Do nich dołączyły ilustracje, plakaty, maski, pastele, oleje, tempery, rysunki tuszem, fotografie. Eidrigevičius jest także autorem scenografii dla teatrów i twórcą instalacji.
Wystawa w Płockiej Galerii Sztuki ma charakter retrospektywny. Są na niej wielkoformatowe obrazy, rzeźby, grafiki, a także plakaty i fotografie aranżowane (na piętrze). – Ponieważ dzisiaj od 17.00 do 18.00 rozmawiałem z przedstawicielami prasy, to już wszystko powiedziałem – żartował artysta otwierając swoją ekspozycję. – Wystawa jest piękna, piękny budynek, zdjęcia z Płocka wysłałem już w świat – dodał. Publiczności opowiedział jednak anegdotę o kocie, którego dostał w prezencie. Chociaż nie mieszka już u artysty, tylko w zaprzyjaźnionym domu pod Warszawą, wciąż go inspiruje. – Bardzo często o nim myślę i nawet rysuję. Wymyśliłem, że Ignacy (syn) zrobi sesję fotograficzną z maską kota, którą wykonałem ze skóry kupionej w Paryżu. Dzisiaj przywiozłem maskę ze sobą. Na minutę założę ją teraz i dam się państwu sfotografować. Ten swoisty performance zwrócił uwagę na maski, które są rozpoznawalnym elementem twórczości artysty. W Płocku można je oglądać w Galerii Kreski.
(lesz)
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości