Imponuj?co prezentuje si? wystawa prac Stanis?awa ?urka w powa?nym wn?trzu odrestaurowanego niedawno sierpeckiego Ratusza. Ekspozycja, otwarta 27 kwietnia, jest jedenast? ju? wystaw? prac artysty, najpe?niejsz?, monograficzn?.Mo?na j? ogl?da? do ko?ca lipca i jest ona swoistym preludium do obchod?w 30-lecia Muzeum Wsi Mazowieckiej. Stanis?aw ?urek by? p?occzaninem. Z zawodu lekarz ?y? w latach 1926 – 1996. Dyplom uzyska? w Akademii Medycznej w ?odzi w 1953 roku. By? cz?onkiem „Ramy `79”. Jego artystyczny dorobek jest imponuj?cy, godny profesjonalnego artysty - oko?o 240 prac plastycznych, a tak?e zbi?r wierszy i humoresek, kt?re ukaza?y si? drukiem w 1991 roku pt. „Zadry pi?tej klepki”. Ekspozycja tw?rczo?ci ?urka, prezentuj?ca 171 prac, zajmuje cztery sale. Otwiera j? usytuowany obok portretu artysty obraz „Z lotu ptaka” – w poz?acanej ramie na czerwonym tle rozsierdzony kogut. Jest to, jak komentuje Wojciech Lisocki - w?a?ciciel dzie? i pomys?odawca wystawy, obraz rewersyjny. Zreszt? kogut, symbol m?sko?ci i m?dro?ci zarazem, ptakiem w podpisach tytu?owany, pojawi si? jeszcze na wielu pracach. Pierwsza sala – etnograficzno-ludowa skupia si? wok?? fascynacji wsi?, prostot?. Okazuje si?, ?e przetwarzanie prostych rzeczy, znanych z codziennego ?ycia, daje efekt osza?amiaj?cy, tym bardziej, ?e ramy, b?d?ce we wszystkich pracach dope?nieniem obrazu, pot?guj? estetyczne wra?enia. Ka?da z nich jest inna i podobnie jak tytu? uzupe?nia, dookre?la, dopowiada. W drugiej sali znajduj? si? lustra, zatytu?owane „Twarze z tamtej strony” w wyrafinowanej oprawie i collage, b?d?ce wnikliwym studium socjologicznym, pe?ne ironii, jak np. motyw ?ysego dziecka z podpisem: :Nie?atwo zosta? blondynk?”, owce – „Pejza? przyja?ni” czy d?onie wy?aniaj?ce si? zza drzwi zatytu?owane: „Kapitalizm od kuchni”. W trzeciej sali odnajdujemy przekr?j tw?rczo?ci artysty. Zaprezentowano tu r??norodne prace, pokazuj?ce wszystkie jego mo?liwo?ci, stany ducha i emocji – zabaw? pastelami, malarstwo olejne; wszystkie - skomplikowane podpisem. Wreszcie w ostatnim pomieszczeniu napotykamy prace o tematyce sakralnej, niby naiwne w formie, ale pe?ne ekspresji, oscyluj?ce ku ikonografii, proste w wymowie, bo zbudowane z prostych element?w. Obrazy ?urka nasuwaj? na my?l z jednej strony asocjacje z malarstwem Franciszki Themerson, ?ony wybitnego p?occzanina, pisarza i artysty, widoczne w pracach „Poeta” czy „Rogacz”, z drugiej mo?na dostrzec podobie?stwa do stylu Ryszarda Koska, chocia?by w „Wodzireju”. Jest ?urek w swoich obrazach spostrzegawczym socjologiem. Jego prace plastyczne s? komentarzem do czas?w, w kt?rych ?y?, tak samo jak jego wiersze i humoreski – wyrafinowane w formie, cho? ascetyczne i pow?ci?gliwe w s?owie. Jest w jego tw?rczo?ci filozoficzna zaduma nad ?wiatem, wzmocniona g??bok? analiz? wnikliwego obserwatora rzeczywisto?ci. Humoreski, jak chocia?by „W ta?cu ob??dny”: [?e Pan nasz i stw?rca ?wiata, nadzwyczaj dla ludzi ?askawy, a nauka to pot?ga. Ta?cz? przed nami geniusze wszelkiej ma?ci, te muszki natr?tne nosa kt?rego nie spos?b przytrze?. Ta?cz? i ta?cz?. Ale Pan nasz gdy ich do si? powo?a i tak im co trzeba w duszach na zawsze rozja?ni, na zawsze.], s? niczym przypowie?ci albo aforyzmy o m?dro?ci ?ycia. Intryguj?cy jest u ?urka obraz kobiety, jakby przek?amany, pozbawiony powabu kobieco?ci. Pojawia si? ona w jego pracach z boku, bez u?miechu albo jak w obrazie „Kr?lowa nocy” - z podbitym okiem i z wystraszonym obliczem. W samych tytu?ach artysta zawar? gorzk? ironi?, np. „Laurka dla idiotki”, Cnotliwa Zuzanna”, „Pierwsza w gminie”. Wiemy sk?din?d, ?e ?urek, mimo ?e by? atrakcyjnym i przystojnym m??czyzn?, nigdy nie za?o?y? rodziny. Jego pogl?dy na temat uczu? czytamy w humoresce „O mi?o?ci kr?ciutko”: Mi?o?? jest jak koklusz. Z t? drobn? r??nic? jednak, ?e to co cz?owieka przytem m?czy, pr??y i zatyka, to wcale nie do kaszlu jest. Poza tem gor?czka z tym zwi?zana jaka? taka nietypowa. A i obraz p?uc pod rentgenem niejasny, cho? wiadomo, ?e przed takim aktem partnera prze?wietli? si? powinno na wylot, oj powinno! W?a?ciciel zbior?w i komisarz wystawy Wojciech Lisocki twierdzi, ?e promocja P?ocka poprzez sztuk? zaowocuje w przysz?o?ci. Uwa?a, ?e opracowana przez niego wystawa, przy wydatnej pomocy Bogus?awy Trojanowskiej – kierownika dzia?u konserwatorskiego muzeum, kt?ra przygotowa?a ?wietn? opraw? graficzn?, adresowana jest do my?l?cego odbiorcy. - Je?li kto? nie przeczyta jednej ksi??ki w miesi?cu, niech nie ogl?da – m?wi ?artobliwie Lisocki, ale jest w tym stwierdzeniu nie tylko przekorna prowokacja, ale te? wi?cej ni? ?d?b?o prawdy. Koniecznie warto pozna? dorobek p?ockiego artysty. Satysfakcja gwarantowana. Urszula Bereszczy?ska
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze