W Płockiej Galerii Sztuki jeszcze do końca kwietnia można oglądać wystawę – efekt jesiennego, ubiegłorocznego pleneru malarskiego w Soczewce. Na ekspozycji widnieją prace: Krystyny Brzozowskiej (Kutno), Piotra Kondrada (Skierniewice), Janusza Lewandowskiego (Warszawa), Andrzej Szumigaja (Łódź).Płockie środowisko plastyczne reprezentują: Zofia Samusik-Zeremba, Wiesław Nadrowski i Jerzy Mazuś. Są na wystawie obrazy, które zachwycają przy pierwszym spojrzeniu. Do takich malarzy należy niewątpliwie Janusz Lewandowski, który miał już swoje wystawy indywidualne i w Muzeum Mazowieckim, i w Galerii Koszelówka. Przyciągają wzrok nie tylko specyficznym kolorem, tonacją, światłem i mrokiem. Nasza percepcja wyłuskuje w tle obrazu postać – zjawę, wyrastającą harmonijnie z płócien, a wraz z nią całą warstwę literacką, która niesie owe symboliczne postacie w przestrzeń uciekającą gdzieś, od pierwszych planów w nieokreśloną dal. Z pewnością urzeka w tych obrazach również charakterystyczna dla Lewandowska kolorystyka: brązy, ugry, przepiękne czerwienie, rozbielona czerń i biel, która nie jest czystą bielą, współgrająca ze światłem i z naszymi emocjami. Wielbicieli Zofii Samusik-Zaremby nie rozczaruje jej najnowszy zbiór pasteli, inspirowanych naturą, gdzie kolor i rozwibrowane światło czynią nastrojową, harmonijną kompozycję malarską. Na taki wyraz artystyczny nie bez wpływu pozostaje codzienne obcowanie artystki z kolekcją Muzeum Mazowieckiego. Najnowsze prace pani Zofii uciekają od realizmu w kierunku skrótu i symbolu. Jerzy Mazuś, choć urzeczony nowoczesną techniką komputerową, to wciąż w jego grafikach widać dobre wpływy krakowskiej szkoły malarstwa i profesjonalnego rzemiosła. Bardzo ładną, nastrojową grafikę komputerową pokazał rzadko wystawiający Wiesław Nadrowski. Utrzymane w klimacie jesieni prace przywołują tematy egzystencjalne, nieubłagany upływ czasu, życie i śmierć. Ten nastrój podkreślają jeszcze cytaty ze starych zdjęć, które sprzyjają filozoficznej refleksji. Gospodarzami tego niecodziennego pleneru, którego rezultaty oglądamy na wystawie są nauczyciele szkoły podstawowej w Soczewce. - Podczas jesiennych spotkań z artystami celowo integrujemy wiedzę z różnych dziedzin. Łączymy lekcje sztuki, języka polskiego, historii, przyrody, a nawet matematyki i informatyki, ukazując ich wzajemne przenikanie – powiedziała na wernisażu Ewa Lewandowicz, polonistka z Soczewki. Jej pomysłem był także zielony kabaret, czyli część artystyczna w wykonaniu uczniów szkoły. (lesz) Fot. Andrzej Sitkiewicz
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze