Reklama

Wystarczy remis z Zawiszą, ale wolimy zwycięstwo

17/05/2016 09:59
Kiedy w sobotę drużyna Wisły dojechała do Głogowa, już było wiadomo, że Zawisza Bydgoszcz – ekipa, która jako trzecia walczyła o Ekstraklasę – przegrała przed swoją publicznością z Wigrami Suwałki. Wisła musi zdobyć dwa punkty w czterech meczach, by wrócić do najwyższej klasy rozgrywkowej.
Niestety pierwszej szansy na awans, właśnie w Głogowie, płoccy zawodnicy nie wykorzystali. Spory wpływ na przegraną miały dwie żółte kartki, które Damian Piotrowski otrzymał w 32. i 36. min spotkania, po czym musiał opuścić boisko. Nie da się ukryć, że to osłabienie miało negatywny wpływ na zespół, za to dodało wiary w zwycięstwo gospodarzom.
Przez I połowę płocczanie bronili się skutecznie, ale na początku II stracili gola, którego autorem był Maciej Górski. Choć Wisła grała w dziesiątkę, próbowała odrobić straty, jednak rywale bronili się mądrze i skutecznie wyprowadzali kontry. Jedna z nich zakończyła się faulem Fabiana Hiszpańskiego na Damianie Sędziaku, za co sędzia podyktował rzut karny. Strzelał Górski, ale Seweryn Kiełpin wyczuł jego intencje i odbił piłkę, która trafiła pod nogi Kevina Lafrance’a, a ten wpakował ją do siatki.
Oczywiście przegrana nie zmieniła sytuacji w tabeli. Wisła nadal ze sporą przewagą zajmuje II miejsce. Wystarczy remis z Zawiszą Bydgoszcz, by kibice mogli cieszyć się z powrotu do najwyższej klasy rozgrywkowej i świętować na Starym Rynku wyczekiwany awans.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości