Reklama

Wyjątkowi strażacy ze Słubic. Mają orkiestrę, stronę internetową i… kawalerię konną

03/01/2022 08:44

Życie strażaka to ciągła walka z czasem i żywiołami. Nie inaczej jest w Słubicach, gdzie na straży bezpieczeństwa mieszkańców stoi 69 członków lokalnej jednostki OSP. To właśnie oni są na pierwszej linii frontu, co udowadniają w najtrudniejszych sytuacjach. Ten rok był dla nich bardzo pracowity – interweniowali ponad 210 razy. Szczególnie trudny był lipiec, kiedy to gmina Słubice bardzo mocno ucierpiała w wyniku silnych nawałnic.

Są zawsze gotowi, by nieść pomoc. Niestraszne im żadne, nawet najtrudniejsze zadanie. Powalone drzewa i słupy energetyczne, zerwane dachy, podtopienia, kolizje i wypadki drogowe, wreszcie pożary. To tylko niektóre z sytuacji, z jakimi mierzą się strażacy. Ten rok był szczególnie obfity w nagłe załamania pogody, których skutki zagrażały życiu i zdrowiu mieszkańców całego powiatu płockiego. Doskonale wiedzą o tym strażacy ze Słubic, którzy przez wiele dni usuwali skutki nawałnic. To był dla nich trudny czas i jedna z cięższych akcji. Ale nie tylko tego typu zdarzenia pozostają w ich pamięci na długi czas. To także m.in. tragiczne wypadki. – Najtrudniejsze dla nas są działania trwające przez długi czas oraz te, w których są osoby poszkodowane, w szczególności dzieci. W pamięć ratowników zapadło przynajmniej kilka takich akcji. Jedną z nich jest zdecydowanie powódź z 2010 roku, która silnie dotknęła teren gminy Słubice. Kolejna to wielodniowe działania związane z nawałnicą, która w lipcu 2021 roku dotknęła wiele miejscowości w powiecie płockim. Te działania były o tyle trudne, że pomoc w ramach OSP trzeba było łączyć z życiem prywatnym, zawodowym oraz szkodami, jakie dotknęły gospodarstwa domowe naszych ratowników – wspomina sekretarz OSP w Słubicach Michał Dylicki.
Takich wyczerpujących fizycznie czy psychicznie akcji jest znacznie więcej. – Wśród trudnych akcji należy wymienić również wypadek, w którym ciężko rannych została trójka rowerzystów i zdarzenie, w wyniku którego pod kołami ciągnika rolniczego śmierć poniósł młody chłopiec czy też odebranie sobie życia przez nastolatka. W ostatnich miesiącach najtrudniejszą akcją były działania na rzece Wisła, gdzie pod wodą zaginął mężczyzna, którzy wypadł z łodzi. Doskonale pamiętam mieszaninę różnych emocji, kiedy dotarła do nas informacja, iż mężczyzną, którego szukamy, jest prawdopodobnie starosta płocki – Mariusz Bieniek, z którym współpracowaliśmy i który wspierał również naszą jednostkę – wspomina sekretarz.

Więcej w kolejnym wydaniu Tygodnika Płockiego.

Reklama

(ek)

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości