Wojciech Ostrzycki, twórca pływania w Płocku, wychowawca, nauczyciel i trener, niedawno skończył 70. rok życia. Przez kilka ostatnich lat, zachęcony przez swoich byłych podopiecznych, poświęcił się pisaniu książki o powstawaniu klubu, o pierwszych zawodnikach, medalach, sukcesach i porażkach. Zbierał zdjęcia, przypominał sobie anegdoty. Wreszcie dzieło zostało ukończone i jest gotowe do wydania.
Niestety, jeśli nie pomożemy Ostremu zebrać pieniędzy na wydanie, książka nie ujrzy światła dziennego. – To byłaby wielka szkoda, bo to jest wspaniałe wspomnienie z czasów dzieciństwa, powstania pierwszego płockiego klubu pływackiego, zajęć, startów w zawodach. Trener opisał wszystko krok po kroku, od chwili powstania do zakończenia pracy, dobre i trudne czasy, a przede wszystkim wielu ludzi, z którymi przez lata współpracował – tłumaczy Honorata Gawlińska Hirszfeld, reprezentująca grupę dawnych wychowanków Ostrego.
A w grupie tej są osoby, które odwiedziły trenera przy okazji 70-tych urodzin i wymyśliły Maraton Pokoleń. W jej skład wchodzą także między innymi: syn trenera Marcin Ostrzycki, Joanna Urbanek-Kaczmarska, Robert Mikuła, Tadeusz Kawiecki, Anna Murawska-Szargiej, siostry Rybickie i wiele innych osób, których nazwiska są dobrze znane kibicom i sympatykom tej dyscypliny sportu.
Maraton pokoleń
Pomysł jest prosty. W ostatni weekend lutego, po feriach zimowych, a przed mistrzostwami Polski, do których właśnie przygotowują się młodzi pływacy, na pływalni Jagiellonka odbędzie się maraton. Każda zgłaszająca się dorosła osoba wpłaci 50 zł wpisowego, dziecko i młodzież – 5 zł, a potem sześciu startujących jednocześnie zawodników przepłynie 50 lub 25 m stylem motylkowym, czyli dwa lub tylko jeden basen. Oczywiście nikt nie będzie mierzył czasu, uczestnicy wejdą lub wskoczą do wody i swoim tempem na jednym z torów będą pokonywać dystans.
Organizatorzy Maratonu Pokoleń załatwiają teraz sprawy formalne. Już kontaktowali się z jednym z płockich stowarzyszeń na użyczenie konta, zaplanowali też, że każdy z uczestników dostanie pamiątkę. Na wydanie książki potrzeba około 18 tys. zł. Oznacza to, że na starcie musi stanąć przynajmniej 350 osób. – Nie powinno być z tym problemu. Chcemy odnaleźć wszystkich zawodników, którzy trenowali pod okiem Wojciecha Ostrzyckiego. Mamy prawie komplet tych, którzy startowali w 1969 roku w Igrzyskach Młodzieży w Mińsku Mazowieckim. Dotrzemy także do tych, którzy krótko byli zawodnikami, i do medalistów. Zapraszamy wszystkie osoby chcące dołączyć do grona wydawców – mówi Honorata.
Nie wszyscy znajomi i przyjaciele Wojtka mogą wziąć udział w maratonie pływackim. Na propozycję, by chętni mogli skakać na skakance, robić pompki lub przysiady, wychowanka Ostrego Honorata Hirszfeld odpowiada, że nie ma problemu. – Ważne, żeby pojawić się na pływalni, wpłacić wpisowe i wziąć udział w imprezie.
Honorata widziała rękopis i potwierdza, że książka będzie wydana w dużym formacie. Będzie kolorowa, z około 300 zdjęciami w środku. – Bardzo wiele osób związanych ze sportem będzie mogło odnaleźć wzmiankę o sobie na kartach książki. Trener wspomina swoich przyjaciół i współpracowników, podopiecznych i znajomych, którzy wspierali płockie pływanie.
Redakcja Tygodnika Płockiego, która o płockim pływaniu pisała niemal od początku jego istnienia, objęła patronatem medialnym Maraton Pokoleń. Jol.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze