Orlen Wisła nieprzerwanie od sezonu 2013/2014 bierze udział w rozgrywkach Ligi Mistrzów. Przed siedmioma laty tuż przed rozpoczęciem sezonu drużyna z nowym wówczas trenerem Manolo Cadenasem 29 sierpnia 2013 roku przegrywa w Montpellier 27:29, a kilka dni później, 1 września 28:23 pokonuje francuskich piłkarzy w Płocku i w niesamowitej atmosferze radości otrzymuje dziką kartę i awansuje do Ligi Mistrzów. A Montpellier to była wtedy doskonała ekipa, wicemistrz Francji z Thierry Omeyerem w bramce. Kibiców czekała wspaniała przygoda, walka o punkty z najlepszymi, europejskimi zespołami.
Montpellier to wtedy był nie tylko Thierry Omeyer, także William Accambray, Diego Simonet, Jure Dolenec, Vit Kavticnik, żeby wymienić tych najbardziej znanych. Jakimś cudem te gwiazdy przegrały wtedy ligową rywalizację o tytuł mistrza Francji z zespołem z Dunkierki, który ostatecznie w grupie B po fazie grupowej zajął ostatnie miejsce.
Barw Orlen Wisły bronili wtedy: Valentin Ghionea, Petar Nenadic, Ivan Nikcevic, Mohamed Toromanovic, Marcin Lijewski, Mariusz Jurkiewicz, Ivan Milas, Nikola Eklemovic, Bostjan Kavas, Marin Sego, Kamil Syprzak, Marcin Wichary, Mateusz Piechowski oraz dwaj 19-letni Mateusz Góralski i Adam Morawski.
To był bardzo dobry sezon dla Nafciarzy. Hala pełna kibiców, wszystkie bilety były wyprzedawane, a na parkiecie najlepsze drużyny europejskie. Wreszcie można było zobaczyć w akcji największych tego świata, rywalizować o punkty w pierwszym sezonie z: THW Kiel, Kif Kolding i Vive Kielce.
Jak wszyscy pamiętają, Orlen Wisła ostatecznie zajęła w grupie B czwarte miejsce i w Last 16 trafiła na Veszprem – późniejszego finalistę Ligi Mistrzów. Pierwszy mecz w Płocku Nafciarze nawet wygrali 34:33, ale u siebie węgierski mistrz zatriumfował.

Jol.
fot. D. Ossowski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze