Reklama

Woda za wieżę?

09/02/2004 09:29
Takie pytanie samo nasuwa się na myśl tuż po usłyszeniu relacji mieszkańców Nowej Góry w gminie Staroźreby. Jak łatwo się domyśleć, relacje mieszkańców i wójta na ten temat różnią się od siebie diametralnie. Na konsensus raczej nie ma co liczyć: nowogórzanie nie godzą się na to, żeby w ich miejscowości stanęła... trzecia wieża telefonii komórkowej. Wójt tłumaczy, że... mieszkańcy sami o to proszą. Jak wynika z powyższego, chodzi o dwie różne grupy mieszkańców, choć i tak nie jest to do końca prawdą.
Właściciele posesji znajdującej się naprzeciw stojącej już wieży na stacji diagnostycznej przy wjeździe do Góry kupili ją wówczas, gdy sama wieża Ery była jeszcze dość niska, stała na działce należącej do gminy. Kiedy podczas Rady Gminy okazało się, że firma chce ją “podnieść”, część radnych zaprotestowała, ale wieża i tak urosła do wysokości 59 m. Wójt obiecał, że na działce jeszcze nikt się nie pobudował, a po czterech latach umowa wygaśnie i wieża zostanie zdemontowana. Ale została. Druga z wież w Górze stoi w odległości ok. 1 km od pierwszej, zbudowano ją na prywatnej działce, daleko od zabudowań, nikomu nie wadziła.
Ku ogromnemu zaskoczeniu mieszkańców, zwłaszcza tych, którzy budują swoje domy na nowo powstającym osiedlu przy drodze z Płocka, we wrześniu 2003 r. dowiedzieli się, że na tej samej działce, na której stoi maszt Ery, ma powstać kolejny, tym razem należący do Centertelu. 21 września zorganizowano zebranie: - W spotkaniu uczestniczyli przedstawiciele Centertelu, wójta nie było. Protestowaliśmy przeciw powstaniu kolejnej wieży, w dodatku na tej samej działce. Pracownicy Centertelu niechcący się wygadali, że w zamian za maszt mają wyłożyć 10 tys. zł na budowę wodociągu na nowym osiedlu naprzeciw wieży. A niby dlaczego? Przecież każdy z mieszkańców tego osiedla za dołączenie wody już zapłacił?! - relacjonują oburzeni mieszkańcy Nowej Góry.

Dla pewności, że ich protest dotrze do gminy, sporządzili listę z 79 podpisami przeciw i zanieśli ją do gminy. Odpowiedzi nie było, za to 22 stycznia 2004 r. sołtys wsi otrzymała pismo z gminy, że Rada Gminy wydała pozytywną opinię dla Centertelu i maszt powstanie. Powód – 2 grudnia 2003 r. około dwudziestu mieszkańców wzmiankowanego osiedla skierowało do gminy pismo z prośbą o... wieżę. Rada Gminy upoważniła wójta do wydania pozytywnej opinii. W Górze zawrzało. Dlaczego gmina nie zareagowała na wrześniową listę oponentów wieży, a szybko pozytywnie zareagowała na grudniowe pismo i kto w ogóle jest jego autorem? Zagadka, chociaż częściowo, wyjaśniała się podczas bezpośrednich rozmów podzielonych mieszkańców. Nie ukrywali, że napisali pismo opowiadające się za zbudowaniem wieży, ponieważ dowiedzieli się w gminie, że w zamian za to będą mieć podłączoną wodę, a marzą o tym od dawna.
Z otrzymanego przez sołtysa pisma wynika, że w ciągu 14 dni mieszkańcy mogą odwołać się od tej decyzji do Samorządowego Kolegium Odwoławczego. Zamierzają to zrobić, ale najpierw próbują dać sobie odpowiedź na kilka zasadniczych pytań: - Dlaczego gmina nie poinformowała o tym bezpośrednich sąsiadów działki z wieżą, za to przesłała informację do sołtysa, który mieszka w centrum oraz osób, które mają tu swoje niezabudowane działki, ale mieszkają gdzie indziej? - zastanawiają się Anna i Zbigniew Panek, właściciele domu naprzeciw działki z wieżą.
- Tyle wokół niezabudowanego miejsca, dlaczego kolejna wieża ma powstać akurat za płotem mojej posesji? - zastanawia się Teresa Wolińska, dodając, że informacji o budowie nowej wieży nie dostali również sąsiedzi z drugiej strony działki z wieżą. Poinformowano więc wszystkich, których problem bezpośrednio nie dotyczy. Mieszkańcy mówią, że na mapce, którą przygotował Centertel, w ogóle nie zaznaczono, że tak blisko są zamieszkane przez ludzi posesje.
Nowogórzan nurtuje jeszcze jedno pytanie: dlaczego gmina sprzedała działkę z “niską” wieżą prywatnemu przedsiębiorcy z Płocka, teraz wszystko wskazuje na to, że zyski z postawienia wież czerpie on, a nie gmina: - Byłam w gminie radną, kiedy sprzedawano działkę z wieżą. Część radnych się sprzeciwiała, ponieważ uważano, że chociaż skromny, ale jakiś dochód zasili kasę gminną. Nic nie pomogło, działkę sprzedano za 28 tys. zł. Przecież można było wydzielić część działki dla Ery a dopiero pozostałą sprzedać – uważa Teresa Wojciechowska.
Niektórzy rozmówcy nie owijają w bawełnę intencji gminy: - W całej sprawie chodzi o szantaż – jeśli zgodzimy się na wieżę, to gmina dostanie od Centertelu pieniądze na dołączenie wody. Wygadali się na tym zebraniu we wrześniu niechcący. Po stronie nowego osiedla wodę ma tylko jeden dom, pozostali czekają. Co ciekawe, w piśmie popierającym powstanie wieży są podpisy tych samych osób, które wcześniej podpisały się przeciw wieży. Dlaczego nagle zmienili zdanie?
Do przekonania nie trafiają im jakoś argumenty, że wieże telefonii komórkowej nie szkodzą zdrowiu – w dołączonym do decyzji raporcie o oddziaływaniu na środowisko wynika, że “stacja bazowa telefonii komórkowej nie będzie negatywnie oddziaływała na zdrowie ludności ani na inne elementy szeroko pojętego środowiska naturalnego”. Jednak w sąsiednich gminach wieże stoją daleko od domostw: - Fale elektromagnetyczne szkodzą najbardziej w odległości 50 m od czubka wieży. Najbliższe wieży działki budowlane stracą wartość, bo nikt rozsądny będzie chciał inwestować dużych pieniędzy w budowę domu pod masztem telefonii komórkowej - stwierdza Paweł Pilaszewski.
Na działce z (na razie) jedną wieżą stoi stacja diagnostyczna Marka Ś. Przyznaje, że wyraził zgodę na powstanie wieży Centertelu, o dochodzie z Ery mówić nie chce, bo to tajemnica handlowa, ale na pewno nie są to duże pieniądze. Fal elektromagnetycznych się nie boi, uważa, że nie szkodzą, bo gdyby tak było, to na szpitalu na Winiarach nie stałyby aż cztery wieże telefonii komórkowej: - Ja udostępniam tylko działkę i na tym moja rola się kończy – mówi Marek Ś.
Wójt gminy Staroźreby, Józef Stradomski, odpiera wszelkie ataki mieszkańców Nowej Góry uważając, iż sami chcieli kolejnej wieży:
- Część mieszkańców akceptuje powstanie wieży. Decyzję o lokalizacji drugiej wieży na tej samej działce gmina musiała wydać, ponieważ Centertel spełnił wszystkie konieczne warunki. Druga wieża ma powstać akurat na tej działce, ponieważ jest to zgodne z planem zagospodarowania przestrzennego.
Z wypowiedzi wójta wynika również, że gmina czerpie zyski tak z wież, jak i z faktu, że sprzedała kiedyś ta działkę prywatnemu przedsiębiorcy. W ciągu roku od Ery dostaje 5 tys. 600 zł (podatek od wartości mienia) oraz podatek od nieruchomości od Marka Ś. Na zarzut, że nie odpowiedział na protest 79 mieszkańców Nowej Góry odpowiada, że “została z tego sporządzona służbowa notatka” po spotkaniu we wrześniu. O pomyśle “woda za wieżę” nic nie wie, ponieważ to “umowa między mieszkańcami a Centertelem”.
Z wieżą w Nowej Górze jest jak z elektrownią atomową – niby nie szkodzi, ale nikt nie chciałby obok niej mieszkać. Raporty o nieszkodliwości jakoś do przekonania mieszkańcom nie trafiają. Bo przecież wszyscy wiedzą, że nawet telefon komórkowy nie jest obojętny naszemu zdrowiu, a co dopiero trzy wieże w jednej Nowej Górze.
Elżbieta Grzybowska
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości