Reklama

Wiklinowe opowieści Wojciecha Solki

22/07/2014 12:00
O wiklinie mógłby mówić godzinami. I nic dziwnego, bo jego przygoda z wikliną nie jest przypadkowa. To rodzinna tradycja. Kosze wyplatali dziadek i ojciec. – Naturalnym biegiem życia następny w kolejce byłem ja – mówi, rozpoczynając swoją opowieść o ginącym już dziś zawodzie wikliniarza. – Śmiało mogę powiedzieć, że o wiklinie wiem wszystko. Przez tyle lat przez moje ręce przeszło jej setki kilogramów i metrów. O wyplataniu opowiedziałem wielu młodym ludziom podczas warsztatów, pikników, pokazów czy spotkań w moim domowym warsztacie. Słuchali o trudnej sztuce wyplatania, cierpliwie uczyli się na warsztatach i naprawdę cieszyli, kiedy udało im się zrobić coś samodzielnie. Może jest nadzieja dla tego zawodu?
Dziś pan Wojciech jest jednym z nielicznych w regionie płockim mistrzem wyplatania.
Teresa Radwańska-Justyńska
fot. archiwum

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości