Reklama

Wielka zadyszka, ale nie kryzys

04/12/2019 11:02

Pojedynek 17. kolejki rozpoczął się od wydarzenia, na które czekali od wielu lat nie tylko płoccy kibice. Tuż przed pierwszym gwizdkiem sędziego odbyło się uroczyste podpisanie umowy na budowę nowego stadionu Wisły Płock. Właściciel obiektu, Miasto Płock, w imieniu którego podpis pod dokumentem złożył prezydent miasta Andrzej Nowakowski, powierzył budowę stadionu firmie Mirbud ze Skierniewic. Uroczystość odbyła się przy aplauzie kibiców.

Nowy obiekt, który pomieści 12 tys. kibiców zostanie oddany do użytku za trzy lata, kosztem ponad 160 mln zł. Obiekt będzie tak budowany, że Wisła przez cały czas będzie rozgrywać swoje mecze przy ul. Łukasiewicza 34.
Po tych emocjach rozpoczął się mecz. Niestety, pierwsze trzydzieści minut spotkania to gra pozycyjna w środku pola, z rzadka kończona strzałami na bramkę, które i tak nie zagrażały golkiperom. Nawet przy wykonywaniu stałych fragmentów gry brakowało zawodnika, który próbowałby przeciąć lot piłki i skierować ją do siatki. Dopiero w 30. min pozycję do strzału wypracował sobie Dominik Furman. Na gola jednak trzeba było poczekać do 33. min.
Akcję zapoczątkował Joao Amaral z Lecha, który idealnie podał do Tymoteusza Puchacza, który mocnym strzałem wpakował idealnie piłkę pod poprzeczkę. Goście prowadzili 1:0 po pierwszej składnej sytuacji stworzonej przez Kolejorza.
Po przerwie goście całkiem zepchnęli płocką drużynę do defensywy. Płoccy zawodnicy nie mieli pomysłu, jak zagrozić bramce rywali. Piłkarze Lecha również zwolnili tempo, częściej zagrywali do swojego bramkarza niż na pole karne Wisły.
Zupełnie niegroźne były rzuty wolne wykonywane przez Furmana, ani razu piłka strzelona przez niego w pole karne nie doszła do adresata.
W 65. min Lech zanotował drugi celny strzał. Christian Gytkjaer dostał piłkę na 11. metrze, ale jego strzał zablokował Piotr Marcjanik. Wisła przez ponad godzinę spotkania ani razu nie posłała piłki prosto w kierunku bramki.
W 70. min nieprawdopodobnym refleksem popisał się Thomas Dahne. Na bramkę strzelał będący z nim sam na sam Gytkjaer, ale płocki bramkarz nie dał się zaskoczyć, a rywale wywalczyli tylko rzut rożny.
Ostatnie dziesięć minut było szybkie. Wisła włączyła się do walki, częściej przebywała na połowie przeciwników, ale nie potrafiła znaleźć sposobu na skutecznie grających obrońców Lecha.
Płocczanie atakowali, ale to goście podwyższyli wynik spotkania. Tuż po zakończeniu regulaminowego czasu gry z kontrą wyszli piłkarze Lecha. Do bramki Dahne po podaniu Pedro Tiby trafił Gytkjaer, ustalając wynik spotkania.
Wisła Płock: Thomas Dähne – Cezary Stefańczyk, Michał Marcjanik, Alan Uryga, Damian Michalski – Damian Rasak, Dominik Furman, Giorgi Merebaszwili, Mateusz Szwoch (63 Grzegorz Kuświk), Piotr Tomasik (73 Suad Sahiti) – Ricardinho (21 Olaf Nowak).
Lech: Mickey van der Hart – Lubomir Satka, Tomasz Dejewski, Thomas Rogne, Wolodymir Kostewycz, Karlo Muhar, Pedro Tiba, Joao Amaral (89 Jakub Moder), Darko Jevtic (84 Filip Marchwiński), Tymoteusz Puchacz (77 Jakub Kamiński), Christian Gytkjaer.
Po meczu Radosław Sobolewski powiedział: – Lech był dzisiaj lepszym zespołem, udokumentował to dwiema strzelonymi bramkami. W naszej drużynie brakowało mi skutecznego wyjścia do ataku po fazie obrony. Pewnie takie opinie się zdarzą, że ten nasz ostatni okres niektórzy będą nazywali kryzysem. Nie uważam, żebyśmy w tym momencie przechodzili kryzys, mamy 27 punktów, pracujemy dalej i mam nadzieje, że przywieziemy komplet punktów z kolejnego meczu.
Pozostałe wyniki: Zagłębie Lubin – Górnik Zabrze 2:0, Arka Gdynia – Pogoń Szczecin 1:1, Wisła Kraków – Lechia Gdańsk 0:1, Legia Warszawa – Korona Kielce 4:0, Raków Częstochowa – Jagiellonia Białystok 2:1, ŁKS Łódź – Cracovia 1:0, Piast Gliwice – Śląsk Wrocław 0:3.


Tabela po 17. kolejce

Reklama

1. Śląsk Wrocław        17    33    26-15
2. Pogoń Szczecin      17    32    21-14
3. Legia Warszawa      17    32    33-17
4. Cracovia                  17    30    24-15
5. Piast Gliwice           17    28    19-17
6. Lechia Gdańsk        17    27    21-16
7. Wisła Płock              17    27    22-26
8. Lech Poznań             17    26    29-18
9. Jagiellonia Białystok   17    26    28-22
10. Zagłębie Lubin          17    22    27-25
11. Raków Częstochowa 17    22    19-25
12. Górnik Zabrze           17    17    16-23
13. Korona Kielce           17    15    10-23
14. ŁKS Łódź                 17    14    17-29
15. Arka Gdynia             17    14    13-26
16. Wisła Kraków           17    11    15-29

Jola Marciniak
fot. D. Ossowski

Reklama

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości