Orlen Wisła Płock remisuje z potężnym SC Magdeburg 29:29 i oficjalnie wychodzi z grupy Ligi Mistrzów! ????️ Chociaż goście to liderzy Bundesligi i światowa czołówka, Nafciarze pokazali niesamowity charakter.
Może nie było to fantastyczne widowisko, może nie było spektakularnych bramek, parad bramkarskich, chociaż nie, parady były, także w wykonaniu Torbjorna Bergeruda. Ale to wszystko już teraz nie jest ważne, ważne, że było widowisko, że Orlen Wisła zdobyła punkt, który dał jej już 12. serii wyjście z grupy na trzecim miejscu.
Pierwsza połowa, to karuzela. W 7. min prowadzili gospodarze (5:3), tak samo jak w 11. min (7:5). W tym czasie pięć goli rzucił Sergey Kosorotow, a dwa Melvin Richardson. Potem gorszy moment zaliczyła Orlen Wisła, a goście w 15. min doprowadzili do wyniku na tablicy 7:8.
Początek drugiego kwadransa gry, to znowu prowadzenie Orlen Wisły, w 19. min 11:9, a do szatni schodzili schodzili przy wyniku 14:12. W płockiej bramce czarował Torbjorn Bergerud, który obronił rzut karny w 13. min, a w 25. min, nie pozwolił na podwyższenie wyniku z 7. metrów Mirko Alilovic.
Po przerwie Orlen Wisła zbudowała sobie 6-bramkową przewagę, w 35. min było 18:12. Potem taka różnica się utrzymywała, w 46. min goście się postarali i było tylko 4-bramkowa przewaga 24:20. Ostatecznie, w niesamowitej końcówce, goście doprowadzili do remisu i był to pierwszy stracony punkt w tej części rozgrywek przez aktualnego lidera Bundesligi, jednej z najlepszych drużyn na świecie.
Fot. Dariusz Ossowski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze