Trwają ostatnie przygotowania do 14. edycji festiwalu Audioriver. Na plaży stanęły sceny, wszystkie strefy i cała niezbędna infrastruktura. Pierwsi festiwalowi goście wpuszczeni zostaną nad Wisłę w piątek po godz. 19.00. Dziś wieczorem przewidziane są próby całego miasteczka.
Audioriverowe miasteczko powstawało przez dwa tygodnie. Wydano w sumie 1900 identyfikatorów dla wszelkich dostawców. Sam szkielet głównej festiwalowej sceny, ważącej ok. 84 ton, stawał na piasku trzy dni. Samo jej oświetlenie waży 7,5 tony.
W czwartek po południu ruch nad Wisłą był ogromny. Pod sceny podjeżdżały kolejne ciężarówki, na plaży wyrastały kolejne punkty gastronomiczne, ustawiane w rzędach były toy toye.
- O godz. 11.00 rano było tu z 50 tirów, wszyscy z dostawami towaru. Zrobił się kocioł, a to przecież droga miejska. Ale pamiętam, jak na jednym z pierwszych festiwali, właśnie dzień przed imprezą został tędy puszczony wyścig kolarski. Odebrałem telefon, żebyśmy szybko sprzątali kraty, bo już jadą kolarze. I jeszcze słyszę w słuchawce, że przejadą cztery rundy - oprowadzał Piotr Orlicz Rabiega pomysłodawca festiwalu. W czwartkowe popołudnie oprowadzał dziennikarzy po całym terenie festiwalu. Opowiadał o samych przygotowaniach do imprezy, zdradzał też różne ciekawostki z poprzednich edycji.
Część wykonawców przyjechała na festiwal już w czwartek. - Większość zagranicznych artystów zakwaterowano w warszawskich hotelach. W płockich nie ma już miejsc. Poza tym hotel 5-gwiazdkowy w Warszawie jest tańszy niż 3-gwiazdkowy w Płocku – mówi Piotr Orlicz Rabiega. Dodaje również, że sami festiwalowi goście powoli tracą cierpliwość. Do organizatorów dochodzą bowiem informacje, że za wynajęcie dwupokojowego mieszkania w Płocku, w czasie trwania festiwalu, czyli za trzy dni, trzeba zapłacić 4 tys zł. Do tego w płockich akademikach - wynajmowanych przez organizatorów od miasta - łóżko kosztuje 130 zł za dobę… - Taniej jest pojechać na festiwal gdzieś w Europie np. do Barcelony Za bilet lotniczy zapłacić trzeba 300 zł, sam festiwal czy nocleg jest tańszy niż w Płocku a do tego człowiek ma jeszcze coś nowego – opowiada organizator.
Na razie jednak nie ma się co martwić, że Audioriver straci publiczność. Bilety znów sprzedane zostały przed godziną zero. Do tego Audioriver w mediach ogólnopolskich notowany jest w pierwszej trójce imprez, na które warto się wybrać. Do samych organizatorów dochodzą też sygnały, że ludzie przyjeżdżają do Płocka na festiwal 6, 7 czy 8 raz.
Skąd? Najwięcej gości przyjeżdża z Warszawy, Poznania, Trójmiasta, czy Krakowa. - Kilka lat temu aż z Wilna przyjechało kilka autokarów. Rozbili się na dziko. Nie chcieli wejść na teren pola namiotowego a potem wydzwaniali pół nocy, żebyśmy ich tam jednak wpuścili, bo atakują ich jacyś kibice - wspominają w sztabie organizacyjnym.
W tym roku również nie zabraknie uczestników festiwalu z całego kraju jak i zza granicy. - Programowo jesteśmy na tym samym poziomie co europejskie festiwale – zapewniają organizatorzy. Do tego Płock położony jest w centralnej Polsce. To na pewno pomaga. Gdyby jeszcze były pociągi do Płocka to paneliści, którzy mają się stawić w sobotę na rynku, nie musieliby szukać zmotoryzowanych znajomych, którzy jadą na Audioriver, żeby jakoś do nas dotrzeć.
Co jeszcze by się przydało? Kanalizacja, żeby sanitariaty nad Wisłą nie kosztowały tak drogo. To one windują ceny pola namiotowego na festiwalu. Przydałby się świeży piasek na plaży i więcej czasu na demontaż festiwalowego miasteczka. Powstało w ciągu 15 dni, a musi zniknąć w 4 dni.
14. edycja Audioriver rusza w piątek, 26 lipca zakończy się w niedzielę - 28 lipca. Co czeka nas na tegorocznym festiwalu? 8 głównych scen i stref usytuowanych na plaży grać będzie jak zawsze równolegle od wieczora do samego rana. Na festiwalu wystąpi w tym roku przeszło setka artystów. Do tego wszystkiego program wydarzeń dziennych — Audioriver Sobótka — obfituje w spotkania, dyskusje i, jak zawsze, muzykę. A w niedzielę odpoczynek na „prawdopodobnie najpiękniejszej dziennej imprezie w Polsce” — Sun/Day.
To nie wszystko, ponieważ w tym roku na Audioriver pojawią się nowe strefy tematyczne, przygotowane m.in. we współpracy z Fundacją #sexedPL Anji Rubik i Komisją Europejską. W Strefie #sexedPL zaproszeni przez znaną modelkę Anję Rubik i Społeczny Komitet ds. AIDS edukatorzy i edukatorki opowiedzą o wszystkim, co chcecie wiedzieć o seksie i nie boicie się zapytać. W ramach akcji „Sprawdź się!” w profesjonalnych warunkach, za to intymnie i dyskretnie będzie można przebadać się na obecność STI. Na Starym Rynku będzie można spotkać się z Michałem Pozdałem — psychoterapeutą i seksuologiem — w ramach Q&A w sobotę o godzinie 13.00. Gościem specjalnym spotkania #sexedPL będzie Jakob Kosel. Strefa #sexedPL dostępna jest w piątek 26 i w sobotę 27 lipca w godzinach 19.00—23.00.
Na Audioriver po raz pierwszy w tym roku swoją strefę festiwalową postawi Komisja Europejska. Będzie to miejsce promocji wartości europejskich i wspólnotowych. Powstanie tam kino „EUandME”, w którym zobaczymy filmy znanych europejskich reżyserów i piątki laureatów konkursu dla młodych filmowców. W strefie dostępna będzie Mash Machine — jedyna w swoim rodzaju maszyna do aranżacji muzyki w czasie rzeczywistym — i ścianka wspinaczkowa. Strefa Komisji Europejskiej działa w piątek i sobotę (26 i 27 lipca) w godzinach 18.30—3.00. Atrakcji jest o wiele więcej. O wszystkich na bieżąco będziemy informować.
BeeS
fot. Dariusz Ossowski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze