25 kwietnia o godzinie 18.00 Płocka Galeria Sztuki zaprasza na otwarcie wystawy malarskiej Andrzeja Sadowskiego. Będzie to artystyczny powrót do Płocka, po 40 latach, jednego z pierwszych przedstawicieli hiperrealizmu w Polsce. Większość prezentowanych prac powstała w ostatnich dwóch dekadach XX wieku.
Andrzej Sadowski (1946-2016) studiował w łódzkiej Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych (dyplom w Pracowni malarstwa i rysunku prof. Mariana Jaeschke). W latach 1974-1993 był asystentem w Pracowni Malarstwa i Rysunku prof. Wiesława Garwolińskiego. Stypendysta: Funduszu Rozwoju Twórczości Plastycznej Ministra Kultury i Sztuki, Fondazione Romana Marchesa J.S. Umiastowska w Rzymie, Maison d’artiste de la Grande Vigne w Dinan we Francji.
W latach 70. należał do grupy Wiadukt. Na łódzkiej ASP prowadził Pracownię Malarstwa i Rysunku na Wydziale Tkaniny i Ubioru. W latach 1992-2004 był wykładowcą Europejskiej Akademii Sztuk w Warszawie, potem – Wyższej Szkoły Kupieckiej oraz Wyższej Szkoły Informatyki i Umiejętności w Łodzi. Uczestniczył w ponad 50 wystawach indywidualnych i zbiorowych. Jego prace znajdują się w zbiorach m.in.: Muzeum Narodowego w Warszawie, Muzeum Narodowego w Krakowie, Muzeum Sztuki w Łodzi, Muzeum Okręgowego im. L. Wyczółkowskiego w Bydgoszczy, Muzeum Górnośląskiego w Bytomiu, Muzeum Okręgowego w Toruniu, Ermitażu w Petersburgu oraz licznych kolekcjach prywatnych w kraju i za granicą.
Sadowski zainteresował się hiperrealizmem w 1972 roku i szybko stał się jego głównym przedstawicielem w polskiej sztuce. Jego ulubione motywy to uliczki miast, zaułki, sklepowe witryny, napisy na murach, znaki drogowe oraz samochody i motocykle.
- Był typowym artystą-humanistą i samochody postrzegał niemalże jako dzieła sztuki. Fascynowała go ich bryła, linia, bliki. Znał marki, ale nie pod względem technicznym, tylko wizualnym. Podobnie odbierał motocykle. Te setki śrubek, które odtwarzał, stanowiły jakąś kompozycję, lecz nigdy nie bawiłby się ich „dokręcaniem” w realu – mówi o twórczości męża malarka Maria Sadowska.
ReklamaRysował też portrety przyjaciół, znajomych i przypadkowych ludzi, których pozbawiał anonimowości, utrwalając towarzyszące im w danej chwili emocje. - W niektórych obrazach, wśród postaci ludzi ukazanych w dynamicznym, na pozór chaotycznym ruchu życia miast, dostrzec i rozpoznać można sylwetkę artysty jako jednego z wielu – dodaje krytyczka sztuki, Maria Kępińska.
Na wystawie „Andrzej A. Sadowski. Malarstwo” zobaczymy prace artysty z kolekcji prywatnej oraz zbiorów własnych PGS. Sponsorem ekspozycji jest Komunikacja Miejska Płock Spółka z o.o.
(lesz)
graf. obraz A. Sadowskiego/PGS
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze