Tylko z dwiema drużynami: Olimpią Grudziądz i Chojniczanką Chojnice Wisła nigdy nie wygrała ligowego pojedynku. Po sobocie zostaje tylko jeden niezdobyty bastion – Chojniczanka. Olimpię płocczanie pokonali 1:0 w 22. kolejce I ligi, dzięki czemu na kilka godzin byli liderami rozgrywek.
Gwoli sprawiedliwości trzeba napisać, że to goście bardziej zasłużyli na zwycięstwo, kilka razy groźnie atakując bramkę Seweryna Kiełpina. Zaliczyli słupek i poprzeczkę, musieli pogodzić się również ze świetną dyspozycją płockiego bramkarza, który nie dał się zaskoczyć.
Nieco słabsza postawa płocczan na boisku prawdopodobnie wynika z konieczności roszad w zespole. W meczu 22. kolejki z powodu żółtych kartek nie mógł zagrać Jacek Góralski. Jeszcze trudniej będzie zestawić trenerowi Marcinowi Kaczmarkowi skład na następny mecz z GKS Katowice. Ze składu wypadło dwóch kolejnych „kartkowiczów”, Bartłomiej Sielewski i Fabian Hiszpański.
Wróćmy jednak do sobotniego meczu. Płocczanom niezwykle trudno było pokonać linię obrońców Olimpii. Rywale starali się utrudnić dostęp do swojej bramki i przyznać trzeba, że udawało im się to wyśmienicie. Dobrze, że mieli znacznie mniej szczęścia przy konstruowaniu kontrataków. Niewiele brakowało, a to oni cieszyliby się po meczu z wyniku.
Jedyny w spotkaniu gol padł w 81 min. Po indywidualnej akcji Hiszpańskiego, piłka poszybowała wprost na pole karne Olimpii, gdzie czatował już Piotr Ruszkul. Trudno do końca rozstrzygnąć, który z nich – Ruszkul, czy obrońca gości Michal Piter Bućko ostatni dotknął piłki. Faktem jest, że wpadła ona do bramki Michała Wróbla.
W końcówce spotkania gościom nie udało się pokonać rozsądnie grających płockich zawodników. Najgroźniejsi rywale, Zagłębie i Termalica, wygrali swoje pojedynki i Wisła jest na III miejscu w tabeli, ale nadal ma szanse na awans do ekstraklasy.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze