W obecności ponad 8100 kibiców, przy pięknej pogodzie, piłkarze Wisły nie mogli przegrać spotkania. Zaczęli znakomicie od gola zdobytego w 4. min przez Sergieja Krivca, a potem było tylko lepiej. Mamy nadzieję, że ponownie wszystko zagra zgodnie z życzeniami kibiców także w ostatnim meczu rundy zasadniczej, który odbędzie się w sobotę, 15 kwietnia na stadionie w Płocku.
Wisła Płock nie przegrała meczu na własnym stadionie od sześciu kolejek. Ostatni raz schodziła z murawy pokonana 4 listopada 2016 roku, po przegranym 1: 2 pojedynku z Górnikiem Łęczna. Od tamtej pory zanotowała 3 zwycięstwa i 3 remisy.
W historii spotkań z Cracovią rozegranych zostało 15 meczów. Po 6 razy zwyciężyła każda z ekip, trzy razy mecz zakończył się remisem. Tylko raz, w 2006 roku, Cracovia pokonała Wisłę w Płocku. Przyjezdni wygrali wtedy 2: 0, a po sezonie Nafciarze opuścili Ekstraklasę na 9 lat.
W zespole Wisły z podstawowego składu zabrakło Arkadiusza Recy i Jose Kante. W Cracovii nie wystąpiło pięciu piłkarzy: Miroslav Covilo, Piotr Malarczyk, Paweł Jaroszyński oraz Marcin Budziński i Jakub Wójcik. Celem Wisły był awans do górnej ósemki drużyn, Cracovia chciała opuścić strefę spadkową.
Zdecydowanie lepiej w mecz weszli gospodarze. W 4. min przeprowadzili akcję na bramkę Cracovii. Po błędzie Piotra Polczaka, piłka spadła pod nogi Mateusza Piątkowskiego, który podał do Sergieja Krivca, a ten umieścił ją w siatce.
Goście mieli szansę na odpowiedź w 7. min. Rzut wolny z 25 m wykonywał Tomasz Brzyski. Lecącą piłkę delikatnie odbił Seweryn Kiełpin, a ta odbiła się od poprzeczki i wróciła na boisko. To, co nie udało się wtedy, miało pomyślne zakończenie w 11. min. Kibice obejrzeli strzał życia Sebastiana Stebleckiego, który z 25 m przelobował piłkę do siatki, a Kiełpin odprowadził ją tylko wzrokiem.
W 15. min sędzia podyktował rzut karny dla gospodarzy. Będący na czystej pozycji Dominik Kun został sfaulowany przez Luiza Carlosa Santosa Deleu, a sędzia uznał, że faul miał miejsce na polu karnym i wskazał na jedenastkę, którą w 16. min na gola zamienił Piotr Wlazło.
Na kolejną bramkę kibice czekali do 27. min. Dominik Kun podprowadził piłkę na pole karne, podał do Mateusza Piątkowskiego, a ten nie dał najmniejszych szans Grzegorzowi Sandomierskiemu. Nie był to koniec emocji I połowy spotkania. W 28. min, z około 35 m mocną piłkę w kierunku bramki posłał Krivets, niestety trafił tylko w poprzeczkę.
Po przerwie również działo się bardzo dużo. W 65. min Wisła była blisko zdobycia czwartego gola. Piłkę przejął Dominik Furman i lobem posłał futbolówkę w kierunku bramki, ale ta minęła słupek. Chwilę później wrzutka Tomasza Brzyskiego spadła na głowę Radosława Kanacha, który pięknie strzelił, ale jeszcze piękniej wybronił Kiełpin.
Akcja przenosiła się z jednej połowy boiska na drugą, były próby zaskoczenia bramkarzy, ale bramka padła dopiero w 78. min. Po akcji Dominika Kuna lewą stroną boiska piłka poszybowała na głowę Piątkowskiego, który wpakował ją do siatki. Wisła Płock: Seweryn Kiełpin – Cezary Stefańczyk, Damian Byrtek, Przemysław Szymiński, Patryk Stępiński – Dominik Furman, Dominik Kun (0 Bartłomiej Sielewski)- Piotr Wlazło, Georgi Merebashvili (83 Damian Piotrowski), Sergei Krivets (78 Dimitar Iliev) – Mateusz Piątkowski. Cracovia: Grzegorz Sandomierski – Tomasz Brzyski, Tomas Vestenicky (87 Jakub Cunta), Mateusz Cetnarski (46 Jaroslav Mihalik), Radosław Kanach – Damian Dąbrowski, Sebastian Steblecki, Hubert Wołąkiewicz, Piotr Olczak – Luiz Carlos Santos „Deleu”, Erik Jendrisek (65 Mateusz Szczepaniak). Pozostałe wyniki: Śląsk Wrocław – Korona Kielce 3: 0, Wisła Kraków – Lech Poznań 0: 0, Arka Gdynia – Górnik Łęczna 2: 4, Legia Warszawa – Pogoń Szczecin 2: 0, Jagiellonia Białystok – Bruk Bet Nieciecza 1: 0, Lechia Gdańsk – Zagłębie Lubin 1: 0, Chorzów – Piast Gliwice, został rozegrany w poniedziałek. Po meczu
powiedzieli
Jacek Zieliński, trener Cracovii Kraków: – Co do meczu, to jest on tak naprawdę podsumowaniem naszych występów w tym roku. Banalne, proste błędy w obronie, mała siła ognia, no i niestety kolejna porażka. To już jest porażka, która nas pogrąża w ligowej tabeli i daje dużo do myślenia. Nie ma co tłumaczyć, że byliśmy dzisiaj osłabieni. To nie są dyskusje, to nie jest alibi, to trzeba przyjąć na klatę – ja to przyjmuję, zdaję sobie sprawę z tego, jak wygląda sytuacja. Zdaję sobie sprawę, że to może być mój ostatni mecz w Krakowie jako trenera. Ale winę biorę na siebie, nie będę chował głowy w piasek. Zobaczymy, co zdecydujemy, jestem gotowy na każdą decyzję. Największym naszym pozytywem w tym meczu był Radek Kanach, który za bodajże 3 dni kończy 18 lat. Przyjemnie było patrzeć na grę tego zawodnika w dzisiejszym meczu.
Marcin Kaczmarek, trener Wisły Płock: – Bardzo się cieszę, że duża, liczna grupa kibiców mogła dzisiaj cieszyć się razem z nami. Doceniamy to, wygraliśmy ten mecz 4: 1. Zdawaliśmy sobie sprawę, że żeby mieć możliwości gry o pierwszą ósemkę, ten mecz musimy bezwzględnie wygrać i takie było nastawienie. Bardzo się cieszę, że słowa nie poszły w próżnię, tylko zawodnicy rzeczywiście pokazali, że mocno wiedzą, czego chcą na boisku. To jest bardzo cenne dla nas, bo byliśmy konkretni, strzeliliśmy cztery bramki, wykorzystaliśmy błędy przeciwnika. Natomiast myślimy już o meczu w Łęcznej. Jose Kante na 90 proc. wróci do treningu od poniedziałku 3 kwietnia, ale to jest sprawa mięśniowa, więc pewności mieć nie możemy. U Arka Recy nastąpiła sytuacja losowa, miał wysoką temperaturę dzień przed meczem i prawdopodobnie jakąś grypę żołądkową i to wykluczyło go z gry.
Jol.
Tabela po 27. kolejce
1
Jagiellonia Białystok
27
52
51-28
2
Legia Warszawa
27
51
54-28
3
Lech Poznań
27
49
43-20
4
Lechia Gdańsk
27
49
42-32
5
Zagłębie Lubin
27
38
33-30
6
Wisła Kraków
27
38
40-41
7
Termalica Nieciecza
27
36
27-35
8
Korona Kielce
27
35
38-54
9
Wisła Płock
27
35
38-38
10
Pogoń Szczecin
27
33
37-37
11
Śląsk Wrocław
27
32
31-41
12
Arka Gdynia
27
30
34-42
13
Ruch Chorzów
26
29
36-40
14
Piast Gliwice
26
28
30-46
15
Cracovia
27
27
36-41
16
Górnik Łęczna
27
26
29-46
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze