Reklama

W sobotę czas na Piknik Dyni w Różalandzie. Jak mawia Różal – Pomagaj pomagać!

Na zbiórce Rożalandu jest już ponad 500 tysięcy złotych! To ogromny sukces! Do pełni szczęścia, by kupić 6 ha ziemi dla koni z Różalandu potrzeba jednak jeszcze miliona złotych! Zegar cały czas tyka, bo czas zbiórki kończy się za miesiąc, 30 listopada. Można pomóc wpłatą, można też wybrać się w sobotę na Piknik Dyni do Różalandu! Wiele się będzie działo jutro w Borowiczkach-Pieńkach!

Piknik Dyni w Różalandzie rozpocznie się o godz. 12.00 w sobotę 25 października.

To nie tylko piknik, to dzień, w którym możecie zwiedzić cały Różaland, poznać jego podopiecznych, zobaczyć, jak wygląda codzienna opieka nad zwierzętami. Poza tym przygotowano też wiele atrakcji.

Będzie m.in. konkurs na najciekawsze przebranie i na najładniejszą dynię. A do tego również konkursy zręcznościowe, wyprzedaż garażowa, przejażdżki konne. Przewidziano też pyszny poczęstunek z dyniowymi specjałami w rolach głównych.

Reklama

Podczas pikniku zbierane będą datki na akcję „Ziemia dla koni Różalandu”. Szczegóły i wsparcie akcji „Ziemia dla koni Różalandu” można znaleźć po zeskanowaniu kodu QR na plakacie lub na https://pomagam.pl/wrhgfp

Dlaczego prowadzona jest zbiórka?

- Różaland po raz kolejny jest w opałach, i to wcale niemałych. Wszystkie tereny dla koni, po których nasze zwierzęta chodzą, trafiły na sprzedaż za bardzo dużą kwotę, której my jako stowarzyszenie nie mamy. Nigdy nie ukrywałam, że ten teren nie jest nasz, że go dzierżawimy – mówi Marta Kwiatkowska, prezeska stowarzyszenia.

Reklama

To 6 hektarów, który dzięki Stowarzyszeniu Pomagaj Pomagać Różaland od lat jest azylem dla 25 koni, jak również innych zwierząt uratowanych z życiowych opresji. Działka mieści się niedaleko Płocka w gm. Słupno.

Stowarzyszenie Pomagaj Pomagać Różaland istnieje od 2017 roku. Uratowało blisko 100 koni i wiele innych zwierząt gospodarskich. Niektóre z nich są w Różalandzie do dziś i cieszą się przede wszystkim życiem.

Teren, z którego Różaland korzystał od 2017 roku, został przekazany do użytku stowarzyszeniu przez pana Adama, który niestety zmarł. Spadkobiercy zdecydowali się na sprzedaż swojego terenu. Na znanym portalu sprzedażowym pojawiło się ogłoszenie o terenach inwestycyjnych na sprzedaż pod zabudowę. Różaland postanowił zawalczyć. Po rozmowach z przedstawicielem biura nieruchomości udało się w pewnym sensie zawiesić ogłoszenie. Stowarzyszenie ma czas do końca listopada na zebranie półtora miliona złotych na zakup ziemi. To ogromna kwota, ale jest szansa na to, żeby ją uzbierać, zwłaszcza jeśli siły połączą ci, którzy od lat kibicują Różalandowi, jak również Marcinowi „Różalowi” Różalskiemu.

Reklama

Dodajmy, że zbiórka prowadzona jest na zakup ziemi na rzecz stowarzyszenia i pozostanie własnością w jego strukturach.

Każdy może mieć tu swój kawałek ziemi

Dla osób, które dołożyły tu swoją cegiełkę, drukują się specjalne certyfikaty. Każdy będzie mógł mieć dokument, że kupił metr kwadratowy wart 26 zł w Różalandzie z autografem Różala i szefowej stowarzyszenia. Może też być certyfikat z większym areałem, ale to oczywiście zależy od dokonanej wpłaty. Kto chce go dostać, wystarczy, że prześle do Różalandu screena z dowodem wpłaty. W przyszłości planowane jest nawet spotkanie darczyńców w Różalandzie, może nawet dwa razy w roku. - Będziemy walczyć do ostatniego dnia o zebranie całej sumy – przekonuje Marta Kwiatkowska i zaprasza jutro do Różalandu na Piknik Dyni.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości