Reklama

?w. Bart?omiej i Orze? Piastowski w P?ockiej Farze

06/09/2001 13:23
24 sierpnia to dzie? ?w. Bart?omieja, patrona Fary, Matki Ko?cio??w P?ocka. Patronowa? ?wi?tyni od pocz?tk?w jej istnienia. ?w. Bart?omiej, jeden z Aposto??w Chrystusa, or?downik s?owa bo?ego w wielu krajach pielgrzym, m?czennik za wiar?, opiekun rzemie?lnik?w.Sierpie? to miesi?c odpust?w w P?ocku 8 sierpnia – na ?w. Dominika, na „G?rkach”; 15 sierpnia – w katedrze; 24 sierpnia – w Farze, a 26 sierpnia – u ?w. Jadwigi. Na Matk? Bosk? Siewn? (8 wrze?nia) to ju? trzeba do K?py Polskiej jecha?, gdzie ko?ci?? nad Wis??; gdzie ?liwki – w?gierki w ogrodach. Sum? odpustow? w p?ockiej Farze sprawowa? Ksi?dz Profesor Wojciech G?ralski, w otoczeniu ksi??y nie tylko z samej Fary, ale i ksi??y zaproszonych z dw?ch s?siednich parafii, tj. z katedry i „G?rek”. Drzwi zakrystii otwiera?y si? i wchodzili ksi??a, by uczestniczy? w odpustowej uroczysto?ci. Nie zabrak?o ministrant?w, a by?o ich o?miu, gorliwie i z przej?ciem spe?niaj?cych sw? powinno?? i to do tego stopnia, ?e jeden z nich wybieg? za wcze?nie z dzwonkiem, przed procesj?, kt?ra to w chwil? potem, ju? po sumie okr??y?a Far?. C?? to by? za odpust! Fara szczelnie wype?niona wiernymi. O?tarze ozdobione ?wie?ymi, pachn?cymi kwiatami, a nade wszystko dumnymi mieczykami, przypominaj?cymi,, ?e to ju? schy?ek lata, czas zbior?w. Jak ?wiat ?wiatem, ?aden z ko?cio??w nie jest tak ukwiecony jak p?ocka Fara – dzieli? si? opini? wiernych Ksi?dz Proboszcz i rzeczywi?cie Fara tonie w kwiatach. Wszystkich zebranych bardzo mi?o zaskoczy? pi?kny g?os tr?bki, odgrywaj?cej jedn? z najpi?kniejszych melodii ?wiata, „Ave Maria”. Przy jej subtelnych i wzruszaj?cych d?wi?kach wkroczy? do Fary poczet sztandarowy na czele z Naczelnikiem Cechu Rzemios? R??nych. Po obu stronach ko?cio?a, w bocznych nawach stali harcerze i przedstawiciele r??nych cech?w rzemie?lniczych, r??nych ?rodowisk, trzymaj?c w d?oniach sztandary, kt?re to z godno?ci? pochyla?y si? w czasie najbardziej podnios?ych chwil sumy odpustowej. Po „Ave Maria” us?yszeli?my hejna? p?ocki. Zabrzmia? tak pi?knie i uroczy?cie, ?e wszyscy wstali, ?ladem druha Milke, kt?ry przyjecha? z sanatorium, specjalnie na odpust w Farze. Skromnie ukry? si? w ?awce, tote? nikt z nas na pocz?tku nie zauwa?y? Druha, kt?ry to wraz z synem Andrzejem i druhem Bogdanem Rogalskim dyskretnie czuwali nad przebiegiem uroczysto?ci, nad programem s?owno-muzycznym, przedstawianym z m?odzie?cz? energi? przez harcerzy. Wszyscy sk?d? wr?cili, z wakacji, prosto na odpust. Ksi?dz Ryszard Dybi?ski, podobnie jak druh Wac?aw niepostrze?enie, ale serdeczn? opiek? obejmowa? wszystko to, co w Farze si? dzia?o i jak zwykle to czyni, wita? dobrym i ciep?ym s?owem przyby?ych ksi??y, wiernych, go?ci, wszystkich zebranych w tym dniu w Farze. „B??kitne rozwi?cie sztadary” – jako pierwsza zabrzmia?a pie?? i ogarn??a ca?? Far?. Za?piewana z gor?cym uczuciem, z przej?ciem i rado?ci?, ?e oto bierzemy udzia? w sumie odpustowej na ?w. Bart?omieja; w trzecim tysi?cleciu, zag?uszy?a wszelkie ha?asy dochodz?ce z zewn?trz, a przecie? tak cz?sto zak??caj?ce spok?j prastarej Fary. Pie?? przebi?a si? przez mury ko?cio?a. Chocia? raz to si? uda?o i na kr?tko, bo na og?? przyt?aczaj? Far? d?wi?ki ze Starego Rynku i znad Wis?y. Cz?owiek ma prawo do ciszy i do spokoju, a tu nie mo?na ?y?, modli? si?, czyta?, uczy?, odpoczywa?, chorowa?, spa? – powiedzia? zm?czony ha?asem, nadmiarem decybeli Ksi?dz Proboszcz. Sam ?w. Bart?omiej zdaje si? by? przyt?oczony nieludzkim ha?asem. Du?o spokoju, wewn?trznej r?wnowagi wni?s? uroczyst? homili? ks. prof. G. Kaczorek. Nak?oni? nas do refleksji nad sob?, swoim post?powaniem, odnoszeniem si? do ludzi, wiary, ?ycia i zjawisk w nim wyst?puj?cych. ?w. Bart?omiej dawniej i dzi? Od dawien dawna w dniu 24 sierpnia przybywali do Fary sadownicy – z owocami, ogrodnicy – z kwiatami i warzywami, rolnicy – z chlebem z plonami urodzajnego lata. Nie brak?o te? wyznawc?w Starego Testamentu, braci w starej wierze, kt?rzy swoj? obecno?ci? chcieli uczci? dzie? ?wi?tego Bart?omieja. Tradycj? tego ?wi?ta podtrzymuje ksi?dz Ryszard Dybi?ski. Dzi? byli p?occzanie, go?cie spoza P?ocka, rzemie?lnicy, parafianie, ksi??a, harcerze i radowali si? ?wi?tem. Za?piewali razem „?w. Bart?omieju – Patronie nasz, m?dl si? za nami” i przypomnieli, ?e (wed?ug pisarzy starochrze?cija?skich) by? On pielgrzymem, ?e dzia?a? w Arabii Saudyjskiej, Etiopii, Persji, Mezopotamii oraz Armenii, gdzie chcia? dla wiary Chrystusowej pozyska? brata kr?lewskiego. Nie wyrzek? si? swojej wiary, za co zosta? ukrzy?owany i ?ci?ty. Pami?? o Nim przetrwa?a w p?ockiej Farze. Na jednym ze sztandar?w przeczyta?am: „?w. Bart?omieju, Patronie nasz, m?dl si? za nami”. Tradycja starochrze?cija?ska podaje r?wnie?, ?e ?w. Bart?omiej po Zes?aniu Ducha ?wi?tego uda? si? do Indii, by? zatem niez?omny i wytrwa?y w swych poczynaniach. Zaraz po ?mierci odbiera? cze?? jako m?czennik za wiar? Chrystusow?. „?w. Bart?omieju, Patronie nasz ...” – ?piewali dalej harcerze. Orze? Piastowski w Farze Za chwil? przypomnieli nam, ?e w tym roku min??o 1035 lat od takiego wydarzenia, jak Chrzest Polski; ?e pami?? historii ?yje w nas i ?y? b?dzie zawsze; ?e ze wszystkich nauk, jakie stworzono dla ukszta?towania ludzkiego, ?adna nie wydaje si? tak ?wietna i wznios?a, jak ta, kt?ra uczy dziej?w; a P?ock – prastary gr?d Konrada, to miasto bogate w histori?. Druh Wac?aw w swym p?omiennym, patriotycznym przem?wieniu zwr?ci? uwag? na poszanowanie tradycji polskiej, przesz?o?ci historycznej, na ho?dowanie takim warto?ciom, jak: B?g, Honor, Ojczyzna. Wr?cz prosi? o to m?odych, by pami?tali, by przejmowali to, co w ?yciu najcenniejsze. Starzy ludzie ju? odchodz?, m?odzi zostaj?, do nich nale?y przysz?o?? Polski. A m?odzi wnie?li Or?a Piastowskiego i flag? bia?o-czerwon? i w tym tle, jak i w otoczeniu ukwieconego o?tarza ?piewali i recytowali teksty patriotyczne. Wzruszaj?co zabrzmia?a modlitwa „Bo?e, Stw?rco ?wiat?w nieprzebranych”, czy wiersz „Opowiedz nam moja Ojczyzno”. Szczeg?lnie wymownie na tle Or?a Piastowskiego zabrzmia?y s?owa: „Kocham pola, g?ry, lasy, wioski miasta. Bo to wszystko nasze, jeszcze z czas?w Piasta”. Najm?odsze harcerki ?piewa?y z zapa?em godnym podziwu, a ich g?os przebija? si? wysoko, nie dopuszczaj?c ?adnych d?wi?k?w z zewn?trz. Harcerze te? czuwali nad wszystkim, wszak to ich powinno??. Ustawili si? szeregiem z pochodniami, gdy z ko?cio?a wychodzi?a i wchodzi?a procesja. Sypaniu kwiatom przez trzy dziewczynki, ?opotaniu sztandarom, ?piewowi wiernych towarzyszy? ju? jesienny szum drzew, otaczaj?cych Far?, t?umi?c ha?asy dolatuj?ce znad Wis?y. Uroczysto?? odpustowa powoli dobiega?a ko?ca. Druh Wac?aw zaintonowa? jeszcze dwie pie?ni, jedn? w kr?gu harcerskim, w zbrataniu, przyja?ni wszystkich zebranych i „Kiedy ranne wstaj? zorze:, kt?re szczeg?lnie mocno zabrzmia?y, cho? wiele os?b p?aka?o ze wzruszenia i po te wzruszenia, ?zy, nadzieje przysz?y do Fary. Ksi?dz R. Dybi?ski po?egna? wszystkich. Ciep?y, sierpniowy zmierzch otuli? Far?, Matk? Ko?cio??w P?ocka. Ostatnie blaski zachodu dopala?y si? na niebie. I na odpust w dniu ?w. Bart?omieja trzeba czeka? rok. Wanda Go??biewska
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości