Droga z Ciechomic do Dobrzykowa miała być wczoraj zamknięta do godz. 20.00. Działania służb przeciągnęły się jednak do godz. 21.15. Wszystko przez wypadek, do którego doszło o godz. 16.40. Działania służb ratowniczych trwały przeszło 4 godziny.
- Wstępne ustalenia policjantów na miejscu wypadku wskazują, że kierująca Dacią nie ustąpiła pierwszeństwa przejazdu kierującemu motocyklem - informowała wczoraj Policja.
W akcji brali udział m.in. strażacy z OSP Dobrzyków. - Poszkodowana została jedna osoba. Motocyklista z licznymi ranami został przetransportowany do szpitala - relacjonują strażacy. Apelują również o większą rozwagę na drogach. - Wiosna i piękna pogoda sprzyjają jeździe na motocyklach i na drogach pojawia się coraz więcej amatorów szybkiej jazdy. Apelujemy o rozwagę, dostosowanie prędkości do panujących okoliczności oraz ostrożność! - piszą na swojej stronie ratownicy.
BS
fot. OSP Dobrzyków
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Może by tak kierowcy motorów zaczęli uważać,zapier..laja często z taką prędkością,że pojawiają się dosłownie znikąd. Wieczorem na bielskiej wyją tak,że mam wrażenie jakbym mieszkała na torze wyścigowym ale to jest od lat i nikt z tym nic nie robi. Policja w tym mieście jest tylko od wlepiania mandatów za przechodzenie w niedozwolonym miejscu bo nic innego nie robią.
Może by tak kierowcy motorów zaczęli uważać,zapier..laja często z taką prędkością,że pojawiają się dosłownie znikąd. Wieczorem na bielskiej wyją tak,że mam wrażenie jakbym mieszkała na torze wyścigowym ale to jest od lat i nikt z tym nic nie robi. Policja w tym mieście jest tylko od wlepiania mandatów za przechodzenie w niedozwolonym miejscu bo nic innego nie robią.