W pierwszym meczu pod wodzą Dariusza Żurawia Wisła Płock na własnym stadionie zmierzyła się z zamykającym ligową tabelę Chrobrym Głogów. Pierwsza, bezbramkowa połowa nie przyniosła emocji. Wprawdzie to Wisła trochę dłużej utrzymywała się przy piłce, ale nie wiele z tego wynikało. To goście mieli więcej jakości, brakowało jednak wykończenia.
Niewielu kibiców, którzy zdecydowali się w piątkowy wieczór pojawić się na stadionie większych emocji doczekało się po zmianie stron. Niespełna 10 minut po wznowieniu gry padła pierwsza bramka, a jej autorem był Łukasz Sekulski, który pewnie wykorzystał rzut karny. Wisła niedługo cieszyła się z prowadzenia. Wystarczyły 3 minuty, aby Gabriel Estigarribia doprowadził do wyrównania. Mimo niewielu okazji, Wisła potrafiła jednak wyprowadzić decydujący cios, a 3 punkty zapewnił gospodarzom niezawodny Sekulski.
Wisła wygrała z Chrobrym 2:1, ale nie zachwyciła. Przed Dariuszem Żurawiem jeszcze sporo pracy, aby poukładać grę zespołu i mieć szansę powalczyć o powrót do Ekstraklasy.
fot. Rafael Dominik
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze