Tym razem kilkudziesięcioosobowa grupa młodzieży, wraz ze swoimi opiekunami, odwiedziła francuskich przyjaciół w mieście Fontaines. W czasie dwutygodniowego pobytu zwiedzali Paryż, odbyli rejs po Sekwanie. Zapalili znicz na grobie Fryderyka Chopina na cmentarzu Pere - Lachaise.Wymiana pomiędzy uczniami ze szkół w Trzepowie i Fontaines, została zapoczątkowana na początku lat dziewięćdziesiątych przez Francuza Laurenta Guidona. - Po przyjeździe do Płocka trafił do naszej szkoły. Został nauczycielem języka francuskiego. To on wpadł na pomysł poszukania siostrzanej szkoły o tym samym profilu, funkcjonującej we Francji - powiedział Mariusz Michalski, nauczyciel historii. Wystosowano poprzez ambasadę oficjalne pisma. Na list odpowiedziała szkoła o podobnym profilu - w Fontaines. Nawiązana przed kilku laty znajomość trwa do dziś. Pod koniec października, po raz czwarty, Francuzi gościli Polaków. Do Fontaines wyjechała grupa dwudziestu sześciu uczniów w większości uczących się języka francuskiego oraz nauczyciele: Andrzeja Milke, Mariola Madej, Mariusz Michalski, Arleny Zych – Rzymski. Szkoła w Fontaines to liceum rolnicze, w którym uczy się ponad czterystu uczniów, podobnie jak w szkole w Górach. - Jest to bardzo nowoczesna szkoła, składająca się kompleksu większości nowych, doskonale wyposażonych budynków. Na szczególną uwagę zasługują klasopracownie wyposażone w najnowocześniejszy sprzęt. Szkoła ma wielką halę sportową, składającą się z czterech boisk do koszykówki. Świetnie wyposażony jest także internat szkolny - powiedział Mariusz Michalski. Wyjazdy do Francji od początku mają charakter dydaktyczno - turystyczny. W pierwszym przypadku chodzi o nawiązanie kontaktu z innymi placówkami i firmami, które mogłyby przekazać informacje dotyczące produkcji rolniczej, technologii żywienia we Francji. To zamierzenie udało się zrealizować. Nawiązano bowiem jedyny kontakt z liceum w Dijon. Młodzież zwiedzała zakład produkujący wino w Dijon, gdzie miała możliwość zapoznania się z całym procesem technologicznym. Stałym punktem wyjazdów grup polskich do Francji jest wizyta u właściciela 240 ha gospodarstwa, pana Bernarda Decombard, który jest przyjacielem płockiej szkoły. Podczas uroczystych spotkań zawsze zaprasza na degustację wina. Co ciekawe podczas jednej z takich wizyt z Trzepowa poznał córką pana Bernarda a w sierpniu br. ci dwoje zawarli związek małżeński. Obecnie mieszkają i studiują w Łodzi. Inny stały element podczas zagranicznych wojaży, to wizyty u rodzin francuskich kolegów. Co jeszcze dziwiło młodzież podczas pobytu we Francji? Czas trwania lekcji. W odróżnieniu od Polski lekcje trwają tam 55 minut, a przerwy 5 minut. Jest większy „luz” w relacjach między nauczycielem a uczniem. Brakuje zupy do obiadu, ale chleb jest za to do każdego posiłku. Godna podziwu jest ogromna gościnność ze strony dyrekcji, uczniów i rodzin francuskich. W ramach programu turystycznego uczniowie zwiedzali Paryż. Byli oczywiście w Wersalu, w katedrze Notre Dame, wjechali na drugi poziom wieży Eiffla, odbyli rejs po Sekwanie i spacer po Polach Elizejskich. Zwiedzali także ratusz w Turnus, Dijon ,winiarnię w Chateau de Couches, muzeum fotografii w Chalon Sur Saone i zamek księżniczki burgundzkiej. Podczas tegorocznej wizyty została już zapowiedziana rewizyta młodzieży francuskiej. Francuzi zawsze są zakwaterowani w szkolnym internacie. Szkoła w Trzepowie organizuje również pobyt gości w Polsce. Zapewnia możliwość zwiedzania najpiękniejszych zakątków polskich. Na uwagę zasługuje fakt, że koszty wyjazdu do Francji zostały w całości sfinansowane przez młodzież. Wyżywienie i zakwaterowanie gwarantowali Francuzi. Oni także pokrywali koszty wycieczek, wstępu do muzeów itp. rad Fot. z archiwum organizatorów
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze