Czasy mamy bardzo trudne, nie wiadomo, co czeka nas jutro, a tym bardziej pojutrze, nie wiadomo, kiedy i czy w ogóle dzieci wrócą do szkoły, a dorośli do pracy. Lekcje odbywają się on-line, rodzice pracują zdalnie i tak wszystkim mija tydzień za tygodniem. Na skutki zmian, jakie zostały wprowadzone w nasze życie, długo nie będziemy czekać. Zakaz wychodzenia z domu, choćby na krótki spacer sprawia, że rośnie nam pokolenie, które prędzej rozwikła trudne zadanie z fizyki, niż zrobi prosty przewrót w przód.
W Płocku mamy kilka dużych i jeszcze więcej małych klubów sportowych, których zawodnicy odnoszą mniejsze lub większe sukcesy sportowe. Przed laty, typując kandydatów do plebiscytu na najlepszych sportowców, trzeba było wybierać między medalistami mistrzostw Polski, a nie brakowało także finalistów mistrzostw Europy i świata. Mieliśmy zawodników, którzy reprezentowali miasto na arenie międzynarodowej.
Poza tym mieliśmy reprezentantów wielu dyscyplin sportowych. Oczywiście zawsze dominowali piłkarze ręczni, wioślarze i tenisiści na wózkach, ale swoich przedstawicieli mieli także między innymi: pływacy, badmintoniści, lekkoatleci, zawodnicy sportów walki, a przed laty także podnoszenia ciężarów.
Jak jednak widać, analizując dane statystyczne za ostatnie lata, dobre czasy płockiego sportu należą do przeszłości. Wśród seniorów możemy liczyć na dobre występy wioślarzy, a wśród sportów drużynowych: piłkarzy ręcznych, piłkarzy nożnych, koszykarek, jeszcze niedawno także piłkarzy ręcznych plażowych. Do naszych medalistów - pewniaków od kilku lat możemy dopisać Wojciecha Bógdała, jednego z najlepszych krajowych motoparalotniarzy oraz Michała Mikułę, tenisistę ziemnego, który wkracza dopiero na dorosły poziom w tej dyscyplinie, ale robi to, trzeba przyznać, niezwykle skutecznie.
Gorzej, że coraz mniej sukcesów odnoszą nasi najmłodsi reprezentanci, uczniowie szkół, którzy zdecydowali się łączyć naukę i uprawianie sportu. Co gorsza, z roku na rok nie tylko jest coraz gorzej, także będzie coraz gorzej.
Brakuje chętnych
Zgodnie z naszymi informacjami, od początku roku szkolnego 2019/2020, jest tylko jedna IV klasa sportowa we wszystkich szkołach podstawowych w mieście. Na dodatek nie jest to, jak można było przypuszczać, klasa o specjalności piłka ręczna, która to dyscyplina jest wiodącą w Płocku, ale lekkiej atletyki.
Dlaczego tak się dzieje? Z naszych informacji potwierdzonych przez kilku nauczycieli wychowania fizycznego wynika, że powód jest najbardziej prozaiczny z możliwych. Brakuje chętnych.
Niestety, dziś uprawianie sportu i wątpliwe z tego tytułu profity w przyszłości nie są powodem, by do obowiązków szkolnych dodawać obowiązki treningowe i weekendowe zawody.
Dziś młodzi zdecydowanie wolą siedzieć przed ekranem telewizora, komputera lub tabletu, nawet czytać książki, ale biegać regularnie na treningi, wylewać pot na zajęciach w siłowni, to nie jest sposób na spędzanie wolnego czasu dla młodych ludzi.
Płock coraz niżej w klasyfikacji gmin
Takie podejście do uprawiania sportu, a co za tym idzie - braku wyników sportowych, notujemy od kilku lat. Jeszcze w latach 2012 i 2013 Płock zajmował 31. miejsce w punktacji gmin sportu dzieci i młodzieży, a w 2019 roku dopiero 52. pozycję.
We wspomnianym początku lat dwudziestych płocczanie zdobywali ponad 800 pkt., w 2012 aż 864,43 pkt, zaś w zawodach odbywających się w 2019 roku – tylko 461,19 pkt. To najgorszy wynik w tym dziesięcioleciu. Biorąc pod uwagę fakt, że powołana została tylko jedna IV klasa sportowa w szkołach podstawowych, to pewnie tegoroczny wynik będzie jeszcze gorszy. No chyba, że z powodu braku zawodów w tym sezonie nie będzie dorocznej klasyfikacji.
Ale warto przyjrzeć się wynikom poprzedniego roku, bo są one bardzo niepokojące. Mało tego, patrząc na porównania z innymi miastami, trochę żal, że gdzieś te płockie tradycje sportowe całkiem zanikają.
W 2019 roku, zresztą podobnie jak w poprzednich latach, liderem klasyfikacji we wszystkich kategoriach wiekowych jest Warszawa, przed Poznaniem, Wrocławiem, Krakowem, Łodzią i Bydgoszczą.

Kup e-wydanie Tygodnika Płockiego .
Działamy i piszemy dla Ciebie. W czasie utrudnionego dostępu do punktu sprzedaży gazet pomóż nam przetrwać pandemię koronawirusa.
Jola Marciniak
fot. D. Ossowski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze