Oficjalny wniosek w tej sprawie wpłynął do płockiej delegatury Kuratorium Oświaty. Samorząd gminy decyzję o zamiarze likwidacji trzech szkół podstawowych uzasadnia przede wszystkim względami ekonomicznymi. Przeciwni są rodzice, którzy uważają, że zamknięcie szkół pozbawi ich miejscowości jedynego często miejsca pełniącego rolę kulturotwórczą. Uważają także, że dzieci zbyt wiele czasu będą musiały przeznaczyć na dojazd do nowych szkół. Ostateczna decyzja zapadnie po wydaniu opinii w tej sprawie przez Kuratorium Oświaty. Na zbadanie i ocenę zasadności takiej decyzji samorządu, Kuratorium ma dwa tygodnie. – Jest to czas na zapoznanie się z dokumentacją, sytuacją szkół. Zależy nam na tym, aby uczniowie i personel mieli zapewnione dobre warunki do nauki i pracy. Dopiero po takiej ocenie wydana będzie opinia. Jeżeli będzie ona pozytywna, to samorząd będzie mógł zlikwidować szkoły – powiedziała Aleksandra Jadczak, wicedyrektor płockiej delegatury Kuratorium Oświaty. Jeszcze przed oficjalnymi wnioskami od samorządu gminy do Kuratorium wpłynęły pisma od rodziców. Ich zdaniem, likwidacja szkół oznacza przede wszystkim uciążliwość dojazdu dla ich dzieci szczególnie zimą, długie wystawanie na przystankach i wydłużenie czasu pobytu poza domem. Bulwersuje ich fakt, że nikt nie zwraca uwagi na dobre wyniki uczniów uzyskiwane w tych szkołach, dobrą atmosferę i opiekę. Podkreślają, że mimo małych i łączonych klas uczniowie są widoczni na konkursach. Dobrze radzą sobie z nauką podczas kolejnych etapów nauki w gimnazjach i szkołach ponadgimnazjalnych. Wójt gminy Stanisław Sztendur tłumaczy, że decyzja o zamiarze likwidacji szkół dojrzewała od ośmiu lat. – Celowo czekaliśmy kilka lat, aby bez większego problemu pogodzić sprawy zatrudnienia nauczycieli z likwidowanych szkół. W tym roku kilkoro z nich będzie mogło przejść na emeryturę. Dla kilkorga znajdzie się miejsce pracy w innych placówkach prowadzonych przez gminę – wyjaśnia Sztendur. Już rok temu rada gminy postulowała o likwidację szkół ze względu na zbyt duże koszty utrzymania. I już rok temu do rodziców trafiła informacja o możliwości zamknięcia placówek w ciągu najbliższych kilkunastu miesięcy. Wójt Bulkowa powiedział, że gmina powołała specjalną komisję do spraw racjonalizacji sieci szkół. Zajmowała się ona wszystkimi aspektami między innymi: kosztami, ofertą edukacyjną, bazą lokalową, możliwością zapewnienia uczniom dostępu do nowoczesnych technik multimedialnych. I niestety kwoty, które gmina musi dopłacać do subwencji na jednego ucznia są spore. – Im mniejsza szkoła, tym koszty jej utrzymania są większe. Wysokość subwencji oświatowej na ucznia wynosi czterysta dwa zł. W szkole we Włókach, gdzie uczy się dwudziestu trzech uczniów, koszt ten wzrasta do 1135 zł. Różnica jest wyrównywana z budżetu – tłumaczy Stanisław Sztendur. W pozostałych dwóch szkołach liczba uczniów jest nieco wyższa. W Worowicach jest trzydziestu pięciu, a w Nadułkach czterdziestu sześciu uczniów. Tu podobnie jak i we Włókach gmina musi sporo dokładać do jednego ucznia. A w perspektywie nadchodzącego niżu demograficznego można się spodziewać dalszego zmniejszania liczby uczniów i dalszego wzrostu kosztów. W ubiegłym roku szkolnym na utrzymanie szkół gmina wydała milion sto tysięcy złotych. A środki te mogłyby być, jak sugerują inni mieszkańcy gminy, wydane na inwestycje drogowe. Wójt gminy uspokaja także rodziców w kwestii dojazdu do szkół. Cały projekt dowozu uczniów jest tak zorganizowany, aby dzieci z najbardziej oddalonych Włók mogły wsiadać do gimbusa o 7.30. Dodatkowo ma być zwiększona do pięciu liczba autobusów, aby dzieci jak najpóźniej rano wyjeżdżały i jak najszybciej mogły po zajęciach dotrzeć do domu. Zdaniem radnych dodatkowym atutem zmian i nauki w nowych placówkach jest możliwość korzystania z nowoczesnej bazy dydaktycznej. Zapewnia również, że w miejsce zlikwidowanych szkół (jeżeli pozytywną opinię w tej sprawie wyda Kuratorium Oświaty) powstaną świetlice środowiskowe lub budynki będą udostępnione dla stowarzyszeń powołanych przez rodziców dla prowadzenia szkół społecznych czy zerówek. Jak się dowiedzieliśmy w płockiej delegaturze Kuratorium póki co gmina Bulkowo jest jedyną, która złożyła wniosek o zamiarze likwidacji szkół. Były telefoniczne sygnały z terenu gminy Gostynin, ale dotąd nie wpłynął wniosek w tej sprawie. Przypomnijmy, że samorządy mają czas na ich składanie do końca lutego. rad
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze