Mało kto wie, że wiele lat wcześniej obecny trener Wisły Płock Dariusz Żuraw miał szansę rozpocząć sportową karierę w Płocku. Szansą dla niego była drużyna juniorów... ORLEN Wisły. W Wieluniu, gdzie mieszkał, trenował bowiem piłkę ręczną w swojej kategorii wiekowej. Dlaczego zamienił szczypiorniaka na futbol?
- Dopóki chodziłem do szkoły i mogłem grać w juniorach w Wieluniu, trenowałem piłkę ręczną. Kiedy dalej nie mogłem trenować, zmieniłem dyscyplinę, postawiłem na piłkę nożną – tłumaczy Dariusz Żuraw, aktualny trener Wisły Płock.
Zainteresowanie młodym zawodnikiem z Wielunia okazywała nie tylko ORLEN Wisła, ale również inny klub piłki ręcznej, z Elbląga.
- Jak pamiętam, płocki klub był wtedy na fali, miał sukcesy. Nie wiem, jak potoczyłaby się moja kariera, gdybym wtedy dogadał się z Nafciarzami. Byłem jeszcze juniorem, więc kariera była przede mną – dodaje.
Trener Żuraw zapewnia, że po piłce nożnej szczypiorniak to jego druga ulubiona dyscyplina.
- Uwielbiam piłkę ręczną, nie tylko dlatego, że sam w nią grałem. Moja żona też grała w ręczną. Sympatia do tej dyscypliny została. Mam teraz okazję oglądać mecze na wysokim poziomie w wykonaniu ORLEN Wisły. Byliśmy na pojedynku z Barceloną, a także z Veszprem. Wielu zawodników już rozpoznaję, żałuję, że nie mogę częściej oglądać spotkań, bo od lat śledzę wyniki zespołu, staram się oglądać, wcześniej w telewizji, teraz czasem na żywo. Oczywiście interesuję się też meczami o mistrzostwo Polski – zapewnia szkoleniowiec.
Z naszych informacji wynika, że spora grupa ze sztabu szkoleniowego Wisły Płock obserwuje mecze Ligi Mistrzów w piłce ręcznej, bo te rozgrywane są w środku tygodnia.
Fot. D. Ossowski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
No proszę, ot niespodzianka, ciekawa informacja.
Ciekawe czy gra w ping ponga ;)
No proszę, ot niespodzianka, ciekawa informacja.
Ciekawe czy gra w ping ponga ;)