Jak informuje płocka policja dziś ok godz.16.20 w gminie Słupno 2,5-roczne dziecko na jednej z posesji uruchomiło ciągnik. W stacyjce były kluczyki. - Kiedy pojazd ruszył, chłopiec wpadł pod tylne koło ciągnika - mówi Marta Lewandowska, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Płocku. Są to na razie wstępne ustalenia policji.
Dziecko w stanie ciężkim przetransportowane zostało śmigłowcem do szpitala. Jak się okazuje, było pod opieką rodziców.
Jak podała o godz. 19.50 Marta Lewandowska, oficer prasowy KMP w Płocku chłopiec zmarł w szpitalu.
BeeS
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Kondolencje dla rodziców :(
Głębokie wyrazy współczucia dla rodziców Aniołka. Ogromna tragefia
[`]
Gdzie byli rodzice żeby do takiej tragedia doprowadzić dziwne takie maleństwo bez opieki
A skąd rodzice mogli wiedzieć że dziecko podejdzie do ciagnika chociaż miał nie podchodzić, skąd mogli wiedzieć że ciągnik został zostawiony na biegu z kluczykiem w stacyjce. Czemu obwiniacie rodziców, stracili dziecko. Czy wasze domysły zwrócą im Go? Już wystarczająco mają żal do osoby która ten ciągnik zostawiła mimo próśb żeby tego nie robić bo dziecko jest małe i ciekawe świata. Myślicie że chcieli aby ich dziecko zginęło ?
Ludzie nie znacie rodziców nieobwinniajcie to dziecko było sensem ich życia a teraz to nie ma zastanówcie się
To co to za ciągnik że 2letnie dziecko samo na niego wsiadło i jeszcze umiało odpalić?
Kondolencje dla rodziców :(
Głębokie wyrazy współczucia dla rodziców Aniołka. Ogromna tragefia
[`]