Mecze pi?ki no?nej reprezentacji Polski udowodni?y, ?e w kraju mamy cudownych kibic?w, kt?rzy z meczu potrafi? zrobi? wspania?e widowisko.Ka?dy, kto cho? raz by? na potyczce mi?dzypa?stwowej wie, ?e atmosfer? przed spotkaniem podgrzewa si? du?o wcze?niej. Przed pojedynkami kadry Jerzego Engela, rozgrywanymi na stadionie ?l?skim w Chorzowie, ju? na trasie wida? by?o, ?e w kierunku Katowic jad? przede wszystkim kibice. Samochody udekorowane flagami, szalikami, a w ?rodku pojazd?w kibice w czapeczkach i cylindrach w barwach narodowych. Zreszt? i w Polsce, podobnie jak w innych krajach, reprezentacja Polski to ca?y przemys?. Wida? to doskonale, kiedy wszyscy kibice na stadionie, oko?o 30 czy 40 tysi?cy ludzi, podniesie szaliki do g?ry. Wtedy wychodzi jedno?? publiczno?ci, jedno?? w kolorze bia?o – czerwonym. Podobnie jest w drodze powrotnej ze stadionu. Karnie, jeden za drugim jad? samochody udekorowane flagami, szalikami, a wszyscy jad?cy pojazdami u?miechaj? si? do siebie przez szyby, z??czeni wsp?ln? spraw?. Jest to prze?ycie, kt?rego nie da si? por?wna? z niczym innym. Zreszt? nawet podczas postoju na stacjach benzynowych pasa?erowie udekorowanych samochod?w rozmawiaj? ze sob?, dziel?c si? wra?eniami z meczu. Niestety, tylko spotkania reprezentacji tak bardzo jednocz? ludzi. Podczas mecz?w ligowych jest zupe?nie inaczej. Bez wzgl?du na to, czy jest widowisko sportowe, czy wieje nud?, kibice staraj? si? doda? sobie odwagi wykrzykuj?c s?owa powszechnie uznane za obra?liwe. I nie ma tu wi?kszego znaczenia, czy na obiekcie s? kibice dru?yny przeciwnej, czy te? ich nie ma. Kibice ORLEN-u uczestniczyli w ostatnim czasie w dw?ch wydarzeniach sportowych, bardzo wa?nych ze wzgl?du na zajmowane pozycje w tabelach. Najpierw pi?karze no?ni zagrali przeciwko liderowi II ligi - Lechowi Pozna?, a potem pi?karze r?czni przeciwko wiceliderowi Kolporterowi Kielce. Zacznijmy od Lecha Pozna?. Wszyscy doskonale wiedz?, ze w Poznaniu bardzo, ale to bardzo chc? I ligi. Trenerowi Bogus?awowi Baniakowi uda?o si? pouk?ada? zesp??, kt?ry jeszcze w poprzednim sezonie walczy? o utrzymanie si? w II lidze. Na stadion Lecha w Poznaniu przychodzi mniej wi?cej tylu kibic?w na jeden mecz, ilu w P?ocku w ca?ej rundzie. Na szcz??cie na ten jeden pojedynek p?occy widzowie si? zmobilizowali i te? przyszli na stadion w takiej liczbie, ?e go?ci nie by?o wi?cej na trybunach. No i zacz??o si? od chwili wej?cia poznaniak?w na stadion. Niewybredne okrzyki, kt?re wcale nie mobilizuj? pi?karzy, a jedynie rozgrzewaj? kibic?w. Oczywi?cie zacz??y si? przekrzykiwania, kt?re rzecz jasna nie mia?y nic wsp?lnego z tym, co dzia?o si? na murawie. By? jednak ?wietny moment, kiedy zapalone zosta?y race. Najpierw p?ockie, potem pozna?skie. W takiej sytuacji wydawa?o si?, ?e nast?pi?o pojednanie mi?dzy kibicami. Mo?na jeszcze w tym miejscu doda?, ?e poziom meczu znacznie rozczarowa? kibic?w, ale akurat to wcale nie mia?o wp?ywu na zachowanie si? kibic?w. Oni krzyczeli g??wnie przeciwko sobie, a nie dopingowali w?asn? dru?yn? i domagali si? atrakcyjnego widowiska. Przed paroma dniami odby? si? jak?e inny pojedynek. Oto o miejsce lidera w ekstraklasie pi?ki r?cznej walcz? dwie najlepsze dru?yny, ORLEN z I miejsca w tabeli i Kolporter, kt?ry zajmuje II pozycj?. Co prawda kibice z Kielc tym razem nie przyjechali do P?ocka w grupie zorganizowanej, ale to wcale nie przeszkadza?o p?ockim kibicom, kt?rzy przecie? nienawidz? swoich koleg?w z Kielc. Oczywi?cie nie zabrak?o obel?ywych okre?le? kierowanych pod adresem zawodnik?w i s?dzi?w. Podobnie jak w przypadku meczu pi?karzy no?nych, okrzyki nie mia?y ?adnego wp?ywu na przebieg spotkania. Ale jeden fakt by? bardzo smutny. W chwili, kiedy doping by? najbardziej potrzebny p?ockim zawodnikom, publiczno?? krzycza?a obra?aj?c s?dzi?w. Nie twierdz?, ?e powinni ?piewa? hymny pochwalne na cz??? kielczan, ale wystarczy?oby dopingowa? sw?j zesp??, a nie krzycze? dla samego krzyku. P?occzanie wygrali pojedynek i przyzna? trzeba, ?e brawa nale?a?y si? obydwu dru?ynom za stworzenie wspania?ego widowiska. Rzadko kiedy jest okazja obejrze? taki pojedynek. Dlatego wypada?o podzi?kowa? po meczu obydwu dru?ynom. Niestety, Kolporter nie doczeka? si? oklask?w. By? taki moment, kiedy po zako?czonym spotkaniu, oklaskiwa? p?ock? publiczno?? zacz?? Rados?aw Wasiak, reprezentacyjny ko?owy polskiej dru?yny. Zamiast s?ysze? podobne oklaski ze strony trybun, posypa?y si? na niego obelgi i gwizdy. P?occy kibice doskonale wiedzieli, ?e Wasiak nie mia? czystych intencji i w ten spos?b go demaskowali. Wielka szkoda, bo przecie? takie zgrzyty absolutnie nie by?y potrzebne. Rzecz jasna nie wyobra?am sobie, ?e uda si? zmieni? mentalno?? kibic?w. Pr?bowali tego organizatorzy spotkania sugeruj?c p?ockiej publiczno?ci nieco inny spos?b przyj?cia zawodnik?w z Kielc. Intencje by?y dobre, niestety kibice nie wzi?li sobie tych apeli do serca, zachowuj?c si? tak, jakby zostali pozbawieni honoru, gdyby musieli nagrodzi? oklaskami bramki zdobywane przez przeciwnik?w. Przed p?ockimi kibicami jest jeszcze mn?stwo spotka?, w kt?rych b?dzie mo?na prezentowa? stan uczu? do dru?yny, do s?dzi?w, do kibic?w zespo?u przeciwnik?w. I mog? zrozumie? to, ?e kibic kibicowi jest wrogiem. Ale dlaczego wrogiem jest tak?e w?asny zesp??, kt?remu nie dopingujemy. Okrzyki dodaj?ce skrzyde? pi?karzom przynios? wi?cej efekt?w ni? blu?nienie na rywali. Szkoda tylko, ?e tak trudno jest si? o tym przekona?. Jola Marciniak Fot. D. Ossowski
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze