Reklama

To było widowisko!

14/02/2018 12:53
Piąty mecz z rzędu bez porażki rozegrali piłkarze nożni Wisły Płock w rozgrywkach LOTTO Ekstraklasy. Podopieczni trenera Jerzego Brzęczka dwukrotnie podnosili się po stracie bramki, by od 50. min spotkania pokazać, na co ich stać. Jak było widać, stać ich na bardzo wiele. Przynajmniej do weekendu Wisła będzie zajmować VI miejsce w tabeli, a za tydzień może być jeszcze lepiej.
Mecz Wisła Płock – Górnik Zabrze zainaugurował rozgrywki LOTTO Ekstraklasy w 2018 roku. Na bardzo dobrze przygotowanej murawie spotkały się trzecia i dziewiąta drużyna rozgrywek. Trener Jerzy Brzęczek przed meczem stwierdził, że jego zespół nie jest faworytem, mimo że grudzień 2017 roku był jednym z najlepszych miesięcy w wykonaniu Nafciarzy w historii. Na swoim koncie mieli cztery mecze bez porażki, w tym historyczne zwycięstwo z Legią w Warszawie i pokonanie Wisły w Krakowie.
Mecz rozpoczął się od ataków Wisły. W 5. min znakomitym strzałem popisał się Giorgi Merebaszwili, piłkę wybił Tomasz Loska. A jednak to goście otworzyli wynik. W 13. min z rzutu wolnego strzelił w pole karne Damian Kądzior. Piłka wolno leciała do bramki, ostatecznie musnęła palce Thomasa Dähne, dla którego była to pierwsza interwencja w barwach Wisły, i wpadła do bramki. Początkowo sędzia nie uznał gola. Jednak po konsultacji VAR Wisła zaczęła grę od środka boiska.
Odpowiedź przyszła już w 18. min. Damian Szymański zobaczył szykującego się do biegu w kierunku bramki gości Konrada Michalaka, podał do niego, a ten ograwszy obrońców Górnika, pewnie strzelił obok interweniującego Loski.
Kolejną sytuację Michalak miał w 30. min. Pomocnik Wisły wpadł na pole karne, a w ostatniej chwili wślizgiem wybił piłkę Adrian Gryszkiewicz. Sędzia ponownie skorzystał z VAR, ale nie było podstaw do podyktowania rzutu karnego.
W 51. min kolejny błąd w meczu popełnił płocki bramkarz. Dähne wypuścił piłkę po strzale Kądziora i z okazji skorzystał Łukasz Wolsztyński, który umieścił ją w siatce. Po wznowieniu gry, w 53. min Semir Stilić wywalczył piłkę na szesnastym metrze, dopadł ją José Kanté i pokonał Loskę.
W 67. min po raz pierwszy na prowadzenie wyszli gospodarze. Konrad Michalak po ziemi podał do Stilića, a ten do debiutującego w roli kapitana drużyny Konrada Szymańskiego, który wykończył akcję, pokonując Loskę pięknym strzałem.
Nafciarze opanowali boisko, praktycznie nie pozwalając gościom na wyjście z ich połowy. W 82. min Dominik Furman podał do Merebaszwilego, ten do Kanté, który nie zwykł marnować takich sytuacji.
W 88. min sędzia przerwał spotkanie z powodu zadymienia boiska, a potem, po wznowieniu gry, nie padła już żadna bramka.
Pozostałe wyniki: Zagłębie Lubin – Legia Warszawa 2: 3, Pogoń Szczecin – Sandecja Nowy Sącz 4: 1, Cracovia – Śląsk Wrocław 2: 1, Lechia Gdańsk – Wisła Kraków 1: 1, Bruk Bet Nieciecza – Korona Kielce 0: 3, Arka Gdynia – Lech Poznań 0: 0, mecz Piast Gliwice – Jagiellonia Białystok odbył się 12 lutego o godz. 18.00.

Tabela po 22. kolejce







1.




Legia Warszawa




22




41




31 : 23






2.




Lech Poznań




22




37




30 : 16






3.




Górnik Zabrze




22




36




42 : 36






4.




Jagiellonia Białystok




21




36




29 : 24






5.




Korona Kielce




22




34




35 : 28






6.




Wisła Płock




22




33




30 : 29






7.




Zagłębie Lubin




22




32




33 : 27






8.




Arka Gdynia




22




32




26 : 20






9.




Wisła Kraków




22




32




31 : 27






10.




Śląsk Wrocław




22




27




27 : 33






11.




Cracovia




22




25




30 : 33






12.




Lechia Gdańsk




22




25




31 : 34






13.




Bruk Bet Nieciecza




22




21




23 : 36






14.




Sandecja Nowy Sącz




22




21




21 : 34






15.




Pogoń Szczecin




22




20




25 : 35






16.




Piast Gliwice




21




20




22 : 31





Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości