Reklama

Teraz czas na Niecieczę

12/05/2015 08:34
Cel był jeden – wygrana. Na tym etapie rozgrywek, w którym liczy się każda bramka, każdy punkt i każda kartka ważne jest, by schodzić z murawy z kompletem punktów. Tak właśnie było w Legnicy, gdzie płocczanie strzelili dwa gole w pierwszych ośmiu minutach spotkania, a potem kontrolowali przebieg meczu.
W ostatnich meczach Wisła zwykle zadawała ostatni cios w końcówce spotkania. W meczu z Miedzią zaatakowała od początku i w 8 minucie wynik był ustalony. Kto się spóźnił, nie widział najważniejszych momentów pojedynków, bo płocczanie zaatakowali od pierwszego gwizdka sędziów i wykorzystali moment zaskoczenia.
Pierwszy gol padł w 4 minucie spotkania. Wbiegający w pole karne gospodarzy Piotr Darmochwał został nieprzepisowo zatrzymany przez obrońcę gospodarzy, a sędzia podyktował rzut karny, który w bramkę zamienił Krzysztof Janus. Zwykle po takim początku drużyna pozwala sobie na chwilę oddechu, ale nie Wisła, która wykorzystała kolejną sytuację w 8 minucie. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Cezarego Stefańczyka do piłki najwyżej wyskoczył Mikołaj Lebedyński, kierując ją do siatki. Sztuka się udała, a futbolówka znalazła się w bramce. Płoccy kibice nie posiadali się z radości. Ale do końca spotkania było jeszcze bardzo daleko, co chcieli wykorzystać piłkarze z Legnicy. Zaczęli mocno atakować, lecz nie na tyle mocno, by Wisła nie mogła kontrolować przebiegu spotkania. Płocczanie pilnowali wyniku, nie rezygnując z akcji. W tym pojedynku jednak padły tylko dwa gole – obydwa do siatki gospodarzy.
Co teraz? Do końca rozgrywek pozostało pięć spotkań, w tym to najważniejsze, z Termalicą w Płocku, które odbędzie się już w najbliższą sobotę o godz. 18.45. Emocji na pewno nie zabraknie, bo stawka spotkania jest bardzo wysoka. Zespół, który wygra, zrobi ogromny krok w kierunku Ekstraklasy. Warto w tym miejscu dodać, że rozstrzygające spotkanie o wejście do Ekstraklasy rozegrane zostanie najprawdopodobniej w ostatniej kolejce. Wtedy Zagłębie podejmie na swoim stadionie Termalicę, a płocczanie, miejmy nadzieję, już będą się cieszyć z awansu.
Miedź: Smug – Bartczak, Lafrance, Midzierski, Woźniczka, Łobodziński, Bartoszewicz (41 Kakoko), Cierpka (88 Zieliński), Labukas (72 Wasilewski), Garuch, Szczepaniak.
Wisła: Kiełpin – Stefańczyk, Szymiński, Radić, Stępiński, Góralski, Wlazło, Janus (87 Kostrzewa), Iliev (76 Ruszkul), Darmochwał, Lebedyński (65 Krzywicki).
Pozostałe wyniki: Dolcan – Chrobry 0:2, Katowice – Olimpia 3:1, Sandecja – Zagłębie 0:1, GKS Tychy – Pogoń 4:1, Arka – Bytovia 0:1, Widzew – Wigry 2:3, Termalica – Chojniczanka 1:0, Flota – Stomil, mecz się nie odbył gospodarze nie wyszli na boisko.
Jol.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości