Policjanci z sierpeckiej drogówki prowadzili wczoraj kontrole. Tym razem skoncentrowali się na zachowania kierowców przejeżdżających przez przejazdy kolejowe, a wykorzystali do tego drona. Efekt? 5 przypadków naruszenia przepisów w ciągu jednego dnia.
Działania z powietrza prowadzone były w środę, 6 sierpnia
- W ramach działań prewencyjnych sierpeccy policjanci przy wsparciu funkcjonariusza z Komendy Wojewódzkiej Policji w Radomiu, operatora bezzałogowego statku powietrznego, przeprowadzili kontrolę na wybranych przejazdach kolejowo-drogowych na terenie powiatu sierpeckiego – mówi st. asp. Katarzyna Krukowska z Komendy Powiatowej Policji w Sierpcu.
Kierowcy nie spodziewali się, że są obserwowani z powietrza. Nie wszyscy też stosowali się do przepisów.
Jak podaje policjantka, efektem działań było ukaranie czterech osób mandatami i jednej osoby pouczeniem. Celem akcji była poprawa bezpieczeństwa w miejscach szczególnie niebezpiecznych, a do tych z pewnością należą przejazdy kolejowe, zwłaszcza niestrzeżone. Mundurowi zwracali szczególna uwagę na niestosowanie się do znaku „STOP” kierowców oraz omijanie zapór.
- Czterech kierowców zostało ukaranych mandatami karnymi w kwocie 300 złotych oraz otrzymało po 8 punktów karnych, natomiast jeden z uczestników ruchu został pouczony – dowiadujemy się w KPP w Sierpcu.
Reklama
Podobne działania na pewno się jeszcze nie raz powtórzą. Policjanci przypominają też o przestrzeganiu obowiązujących przepisów i zachowaniu szczególnej ostrożności na przejazdach kolejowych. Niestety, wypadki w których dochodzi do zderzenia samochodów osobowych z pociągami nie należą wcale do rzadkości.
Ostatnio do tego typu zdarzenia doszło 1 sierpnia na niestrzeżonym przejeździe kolejowym w Ogorzelicach, w powiecie płockim.
- Policjanci wstępnie ustalili, że 47-letni kierujący fordem najprawdopodobniej wjechał na przejazd wprost pod nadjeżdżający szynobus – podaje szczegóły podkom. Monika Jakubowska z Komendy Miejskiej Policji w Płocku.
Reklama
W wyniku poniesionych obrażeń 47-letni kierowca osobówki trafił do szpitala. Na miejscu przez kilka godzin pracowali funkcjonariusze. Policjanci zabezpieczyli ślady oraz sporządzili dokumentację niezbędną do ustalenia przyczyn i okoliczności wypadku.
- Przypominamy, że pociąg to masa kilkuset, czy kilku tysięcy ton, która na zatrzymanie - od momentu naciśnięcia przycisku nagłego hamowania - potrzebuje nawet do 1200 metrów – przypominają policjanci.
Raczej niewielu kierowców zdaje sobie z tego sprawę, dojeżdżając do przejazdu kolejowego.
fot. KMP w Płocku
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze