Reklama

Teatr jest światłoczuły

12/04/2017 09:02
Z Waldemarem Lawendowskim, fotografem, rozmawia Lena Szatkowska.

Fotografia teatralna zaczęła się od portretu. Artystkom robiono pozowane zdjęcia w studio. Dopiero pod koniec XIX wieku fotograf przyszedł do teatru. Jak dziś wygląda praca z aktorami? Ile jest fotografii pozowanej, a ile spontanicznej?
Podczas mojej pracy w teatrze fotografia zmieniła się diametralnie. Lata 80., kiedy zaczynałem, to jeszcze fotografia konwencjonalna. Wówczas zdjęcia zapisywane były na kliszy światłoczułej. Ze względu na wymogi techniczne materiału i warunki ekspozycyjne wiele z nich musiało być pozowanych. Światłoczułość stosowanych obecnie w aparatach matryc jest wielokrotnie wyższa niż materiały używane kiedyś. Dziś fotografia cyfrowa daje komfort robienia dobrych zdjęć z akcji, przy ograniczonym świetle, co ważne w teatrze.
Zdjęcia, które pan robi, są przede wszystkim dokumentacją spektaklu, służą do informacji prasowych, reklamy. Czy jest w nich miejsce na autorską wizję, autonomię? Czy najważniejsza jest atrakcyjność fotografii dla odbiorcy?
Zdjęcia mają za zadanie dokumentować spektakl i reklamować go na zewnątrz. Jednak jak każda dziedzina sztuki (a przecież fotografia nią jest) dają twórcy możliwość interpretacji. Zdjęcia teatralne są autorską wizją fotografa. Oczywiście nie zapominam o sugestiach reżysera spektaklu, który zwraca mi uwagę na jakąś ważną scenę.
Dzięki pana fotografiom zamieszczonym na przykład w monograficznych wydawnictwach o płockim teatrze możemy w każdej chwili powrócić do spektaklu, po wielu latach przypomnieć sobie jego nastrój, scenografię i grających wówczas aktorów.
Staram się tak dokumentować przedstawienia, aby oglądane po latach zdjęcia mogły wiele powiedzieć o spektaklu, przybliżyć jego charakter. Myślę, że rola fotografa jest wciąż ważna, pozwala kolejnym pokoleniom wrócić do czasu minionego.
Częściej fotografuje pan próby czy premiery? Gdzie jeszcze towarzyszy aktorom?
Zdjęcia wykonywane są z reguły na próbach generalnych. Na premierach też, ale to są już inne fotografie. Utrwalają reakcje widowni, wystąpienia gości, gratulacje, kwiaty, słowem – zapis całej uroczystości towarzyszącej premierze. Dla potrzeb różnego typu projektów, głównie programów teatralnych, zdarza mi się robić również sesje plenerowe w kostiumach.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości