Reklama

Teatr będzie trwał. Reszta jest milczeniem

24/10/2012 08:27
Wszystko zaczęło się rankiem 20 października od uroczystej mszy w bazylice katedralnej w intencji Rajmunda Rembielińskiego, dzięki któremu powstał w Płocku Teatr, i ludzi płockiej sceny. W godzinę później w TNP witał uczestników sesji teatralnej prezes, prof. Zbigniew Kruszewski. Potem, w miejscu gdzie stał teatr, nastąpiło wmurowanie pamiątkowej tablicy. Wieczór należał do aktorów i wielbicieli teatru. Ci drudzy przyszli złożyć życzenia dostojnemu jubilatowi i obejrzeć premierę długo oczekiwanego Hamleta.
Po mszy, której przewodniczył bp Piotr Libera, w Towarzytsiwe Naukowym Płockim rozpoczęła się sesja naukowa, poświęcona historii płockiej sceny, ostatnim sezonom teatralnym i roli teatru miejskiego. Prezes TNP witając gości, podkreślał, że zebrali się w w miejscu, które jest tylko o 8 lat młodsze od teatru. Kilkutysięczny wówczas Płock zapragnął, aby w mieście powstał teatr, bo stała scena dla miasta – to nobilitacja. Prefekt Rajmund Rembieliński pomysł podparł i świątynia Melpomeny powstała. Obecny na sesji marszałek Adam Struzik akcentował, że w ostatnich latach, dzięki przebudowie i modernizacji, udało się ten teatr uratować. W sesji zatytułowanej: 200 lat tradycji teatralnej Płocka wzięli udział: prof. zw. dr hab Anna Kuligowska-Korzeniewska, ks. prof. Michał Grzybowski, dr Barbara Konarska-Pabiniak, prezes Płockiego Towarzystwa Przyjaciół Teatru – Jarosław Wanecki, dr Bohdan Urbankowski, dyrektor Marek Mokrowiecki oraz redaktor TP Lena Szatkowska. Profesor Anna Kuligowska-Korzeniewska podkreślała, że płocki jubileusz wpisuje się w kalendarz tradycji teatru polskiego i kultury teatralnej, 200-lecie szkoły Wojciecha Bogusławskiego, 170-lecie teatru we Lwowie, niebawem – 250 lecie powołania Teatru Narodowego. – Płock miał swoją publiczność. Był elegancki, a Łódź była wtedy fabryczna – opowiadała prof. Anna Kuligowska-Korzeniewska.
Dr Barbara Konarska-Pabiniak także odwołała się do wielkiego wydarzenia, jakim było przybycie w 1823 roku artystów Teatru Narodowego z Warszawy, pod dyrekcją Wojciecha Bogusławskiego. Być może, jak sugeruje autorka wydanej na jubileusz książki Teatr w Płocku 1812–2012, Bogusławski był inicjatorem przeróbki kościoła na teatr, wszak wcześniej dokonał podobnej adaptacji we Lwowie. Dr Bohdan Urbankowski w swoim referacie przypomniał dzieje teatru z czasów najtrudniejszych. Mówił o grze z cenzurą i o manifescie teatru romantycznego. Prof. Michał Grzybowski przedstawił historię szkolnego teatru jezuickiego na Mazowszu, a prezes PTPT – Jarosław Wanecki zaprezentował ilustrowaną planszami historię Płockiego Towarzystwa Przyjaciół Teatru, podkreślając, że w ciągu kilkunastu lat istnienia towarzystwa odbyło się kilkaset wyjazdów do teatrów, przedstawień i spotkań z aktorami na małej scenie MPiK-u.
Prefekt Rajmund Rembieliński i biskup Antoni Luboradzki zostali przypomnieni po sesji, na Tumskim Wzgórzu. Aktorzy Szymon Cempura i Henryk Jóźwiak odegrali scenę rozmowy, w której prefekt zwraca się z prośbą do biskupa, by zrujnowany, nieczynny kościół Św. Trojcy przeznaczyć na teatr. Przy zejściu do amfiteatru, nieopodal Hotelu Starzyński, gdzie powstał pierwszy teatr, wmurowano pamiątkową tablicę. Poświęcił ją ks. kan. Marek Zawadzki, proboszcz katedry. Następnie goście i aktorzy zapowiadając wieczorną premierę, wypowiedzieli najwaźniejsze cytaty z Szekspira. Marszałkowi Adamowi Struzikowai przypadły słowa: „Reszta jest milczeniem”, posłance Elżbiecie Gapińskiej – „Słowa, słowa, słowa”. A dyrektor Marek Mokrowiecki wyrecytował: „Są rzeczy na niebie i ziemi, o których nie śniło się filozofom waszym”.
Wieczorem w teatrze 200. urodziny sceny świętowali wszyscy: aktorzy, pracownicy, władze miasta i samorządu, parlamentarzyści, przedstawiciele zaprzyjaźnionych instytucji kulturalnych – słowem wszyscy, którzy zasiadają na widowni podczas kolejnych premier. Zanim zobaczyliśmy Hamleta w reżyserii Marka Mokrowieckiego, odbyła się uroczysta gala. Rozpoczęła się wspomnieniem Jacka Andruckiego, który kilka dni temu zmarł (przygotował w Płocku m.in. Skąpca i Makbeta). Marek Mokrowiecki został uhonorowany Złotym Krzyżem Zasługi. Medale Pro Mazovia dostali: aktor Henryk Błażejczyk i dr Bohdan Urbankowsi – kierownik literacki. Teatr otrzymał Medal Laude Probus od prezydenta Andrzeja Nowakowskiego.
Specjalne nagrody wręczyło Płockie Towarzystwo Przyjaciół Teatru. Miniaturowe Złote Maski powędrowały do aktorów: Jacka Mąki i Krzysztofa Bienia. Nagrody Rajmunda Rembielińskiego – do Zdzisławy Bieleckiej-Piórkowskiej i Henryka Błażejczyka. Marek Mokrowiecki odebrał specjalną Złotą Maskę „Ludziom teatru płockiego 1812–2012”.
– To nie jest taka zwykła rzecz, że miasto Płock ma swoją scenę – mówił marszałek Adam Struzik i dziękował wszystkim, którzy się do tego przyczynili kiedyś i tym, którzy kierują i pracują w teatrze obecnie. Prezydent Andrzej Nowakowski złożył gratulacje wszystkim ludziom teatru, dzięki którym, zasiadając na widowni, publiczność może odrzucić codzienne maski i przenieść się w świat sztuki.
Po gali nastąpiła przerwa, podczas której goście obejrzeli wystawy: Ten stary Teatr Adama Łukawskiego i Nowe plakaty teatralne Mirosława Łakomskiego. Urodzinowy wieczór zakończyła premiera Hamleta, z Sebastianem Rysiem w roli głównej, w reżyserii dyrektora płockiej sceny, Marka Mokrowieckiego. Odbierając liczne gratulacje, życzenia i medale, dyrektor powiedział, że dopóki są zapaleńcy, którzy kochają teatr i aktorów, teatr będzie trwał.
Lena Szatkowska
fot. Dariusz Ossowski
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości