Jedną z niewielu sztuk teatralnych, zawsze aktualnych i zawsze chętnie granych przez młodzież, jest bez wątpienia „Balladyna” wieszcza Słowackiego. Na zaprezentowanie trzech aktów tej sztuki zdecydowała się w sobotę 11 listopada w sali Domu Parafialnego, młodzież amatorskiego Teatru „Młodego Aktora” z Radziwia, który istnieje od 6 lat.Kierownikiem teatru jest Wojciech Paszkiewicz, reżyser i scenarzysta z zamiłowania. W „Balladynie” zagrała najmłodsza grupa aktorów, czyli młodzież Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 3 w Płocku. W roli Matki wystąpiła przekonująca Ewelina Jędrzejewska, zawistną Balladynę kreowała Katarzyna Banach, a skromną Alinę Karolina Byszewska. Szukającym żony Kirkorem był Rafał Mulski, rolę wszędobylskiego Chochlika oraz Kanclerza powierzono Arkadiuszowi Godlewskiemu, a Starca – Bernardowi Chojnackiemu. W charakterze Żołnierza wystąpił Tobiasz Mulski. Dlaczego wybór padł na „Balladynę”? – Od dawna miałem sentyment do tej sztuki. Pierwszy raz wystawiałem ją jeszcze w kinie „Sputnik” – wyjaśnia Paszkiewicz. Być może także dlatego, że, jak sugerowała pointa sztuki, cel nie uświęca środków, a lenistwo, złość i pogarda dla innych są co najmniej nie wskazane w życiu codziennym. W przygotowaniu spektaklu fachową pomocą służył aktor Teatru Płockiego Paweł Gładyś, który zajął się muzyką i efektami specjalnymi. Scenografię – z licznymi elementami roślinnymi - stworzono wspólnymi siłami. Kostiumy wypożyczono z teatru. Wszystko po to, żeby „Balladyna” ukazała się oczom widzów jako profesjonalne przedstawienie teatru, który ma już kilkuletnią tradycję. Teatr „Młodego Aktora” prezentuje swoją pracę w ciągu całego roku. Przygotowuje spektakle okolicznościowe np. związane z Dniem Matki, Dniem Dziecka. Stałą tradycją stały się już bożonarodzeniowe jasełka i misteria Męki Pańskiej. W marcu zeszłego roku młodzi aktorzy uczestniczyli wspólnie z profesjonalnymi aktorami w Drodze Krzyżowej ulicami Radziwia. Prezentowali też swoje umiejętności podczas V Przeglądu Młodzieży Mazowsza. Najważniejsze jednak, że zajęcia teatralne dają im - ... satysfakcję, zapewniają rozwój intelektualny i zapełniają wolny czas – mówią młodzi aktorzy. Teatr, jak to czasem bywa z tego rodzaju placówkami amatorskimi, ma trochę problemów. Brakuje mu profesjonalnego oświetlenia i sceny. Deski na nią udało się wprawdzie załatwić, ale na razie nie wiadomo, kto zechce pomóc Teatrowi „Młodego Aktora” w budowie sceny. Wiele problemów bierze się też z chronicznego braku pieniędzy. Mimo to aktorzy pod kierunkiem niezmordowanego Wojciecha Paszkiewicza „robią swoje”, a od roku opiekę nad nimi sprawuje Stowarzyszenie Rodzin Katolickich Diecezji Płockiej. (eg) Fot. D. Ossowski Na zdjęciu: Aktorzy z opiekunem w prologu „Balladyny”
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze