Płacenie alimentów na dzieci nie ma zbyt wielu zwolenników wśród dłużników. Po zostawieniu rodziny szybko zapominają, że mają potomstwo i robią wszystko, by nie płacić zasądzonych przez sąd pieniędzy przeznaczonych na utrzymanie, edukację, dodatkowe szkolne zajęcia, wypoczynek. Co gorsza, istnieje w społeczeństwie przyzwolenie na takie działania.
Na koniec września 280 tys. rodziców, z czego zdecydowanie więcej mężczyzn niż kobiet, nie wstydzi się, że nie płaci na swoje dzieci, wiedząc, że pieniądze za nich wypłaci fundusz alimentacyjny
W czasie pandemii jeszcze trudniej uzyskać alimenty. W lipcu padł rekord w liczbie przekazanych przez gminy informacji o dłużnikach alimentacyjnych. Do Rejestru BIG InfoMonitor trafiło aż 2655 nowych osób unikających łożenia na dzieci. W sumie jest ich już prawie 280 tys. i łącznie mają niemal 11,4 mld zł zaległości.
W powiatach płockim, gostynińskim, sierpeckim oraz w Płocku jest 2540 dłużników alimentacyjnych, którzy mają dokładnie 136 867 154 mln zł zaległości. Najwięcej oczywiście jest w Płocku, aż 1268 osób, które mają już do oddania 76 078 720 zł. Drugie niechlubne miejsce zajmują głównie tatusiowie z powiatu płockiego – 529 rodziców 24 328 431 zł. Najniższy stopień podium należy do mieszkańców powiatu sierpeckiego – 490 osób, dług w wysokości 25 843 332. Miejsce tuż za podium należy się 253 rodzicom z gostynińskiego, którzy mają dług 10 616 671 zł.
Co prawda daleko nam do rekordzistów krajowych, ale mamy też swoich, którzy są winni swoim dzieciom bardzo dużo pieniędzy. Najwięcej 49-letni mieszkaniec powiatu płockiego – 641 tys. zł oraz 47-letni płocczanin – 419 tys. zł. Wśród dłużników powiatu gostynińskiego na liście rekordzistów jest 39-mężczyzna z długiem w wysokości 236 tys. zł, a w sierpeckim 41-letni tatuś z długiem 264 tys. zł.
Oczywiście ojcowie doskonale zdają sobie sprawę z konsekwencji wynikających z braku płacenia alimentów dla swoich dzieci, ale nie ma to wpływu na zmianę ich decyzji. Może nie zdają sobie sprawy, że w tym roku co drugie niealimentowane dziecko ze względów finansowych nie wyjechało na wakacje, 3 proc. rodzin pozbawionych alimentów żyje na skraju ubóstwa, a 41 proc. skromnie – wynika z badania przeprowadzonego przez BIG InfoMonitor.
Matki muszą bardzo oszczędzać
Jak wynika z badania zrealizowanego przez Rejestr Dłużników BIG InfoMonitor w partnerstwie ze Stowarzyszeniem Dla Naszych Dzieci, w trzech na 100 domów, w których dzieci nie otrzymują alimentów, brakuje pieniędzy na podstawowe potrzeby. 41 proc. mówi, że funkcjonuje bardzo skromnie, a 52 proc. ocenia sytuację materialną swojego gospodarstwa domowego na średnim poziomie, co nie oznacza, że żyją bez trosk, muszą bowiem oszczędzać na każde poważniejsze zakupy.

Jol.
*Korzystałam z danych Rejestr Dłużników BIG InfoMonitor
fot. www.pixabay.com
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
a może by napisać ile matki maja długu względem swoich dzieci?Matka mojego dziecka miała zasądzone alimenty i ani razu nie zapłaciła,nikt nie moze jej nic zrobić....PAŃSTWO POLSKIE!!!
kobiety są nie lepsze.
A co mają zrobić matki, które nie dostają alimentów z funduszu bo za dużo zarabiają. Za dużo żeby dostać z funduszu a za mało żeby przeżyć? A prawo polskie pozwala nic nie robić tatusiom i czują się bezkarni.
Gość -te osoby niech się wezmą do pracy mimo wszystkiego a nie liczą aż im coś kapnie skoro zdecydowały się na dziecko.
Ojcowie mają teraz w dupskach bo wiedzą że jest 500 plus i kobity se poradzą z gówniokiem
Siła jest po stronie państwa. wystarczy kasę przekazywaną przez dłużnika na fundusz emerytalny przenosić do funduszu alimentacyjnego. Oczywiście płatnika należy o tym informować. najlepiej na bieżąco.
a może by napisać ile matki maja długu względem swoich dzieci?Matka mojego dziecka miała zasądzone alimenty i ani razu nie zapłaciła,nikt nie moze jej nic zrobić....PAŃSTWO POLSKIE!!!
kobiety są nie lepsze.
A co mają zrobić matki, które nie dostają alimentów z funduszu bo za dużo zarabiają. Za dużo żeby dostać z funduszu a za mało żeby przeżyć? A prawo polskie pozwala nic nie robić tatusiom i czują się bezkarni.