Reklama

Taką drużynę chcemy oglądać

06/12/2017 09:11
Wielkie brawa dla piłkarzy nożnych Wisły Płock za sobotnie spotkanie. Przed meczem wszystkie argumenty przemawiały za Arką, która była na fali – wygrała dwa spotkania z rzędu i awansowała w Pucharze Polski. Poza tym trener Arki miał do dyspozycji wszystkich swoich podstawowych zawodników. Wisła była po czterech z rzędu porażkach, bez lidera, a na dodatek musiała bronić się w pierwszych minutach przed zaciekle atakującymi gdynianami. Płocczanie przetrwali trudny okres, a potem dali pokaz gry, nie bacząc na decyzje sędziego VAR i nie załamując się tym, że Nico Varela nie strzelił karnego. Taką Wisłę chcemy oglądać, taka drużyna ma wielkie szanse, by zakończyć rundę zasadniczą w górnej ósemce.
Niespełna 3 tys. widzów obserwowało pojedynek z Arką i na pewno żaden z nich nie wyszedł ze stadionu przed końcowym gwizdkiem sędziego. Jeśli oczywiście przetrwał pierwsze 10 min pojedynku, kiedy płocczanie rozpaczliwie starali się zatrzymać rywala. Potem gra się wyrównała, a wreszcie do głosu doszli gospodarze, całkowicie dominując przeciwników.
Pierwszy efekt był w 23. min, kiedy to nieporozumienie piłkarzy z Gdyni – problemy ze złapaniem piłki mieli bramkarz Arki i Michał Marcjanik – wykorzystał José Kanté, pakując futbolówkę do pustej bramki. Sędzia VAR uznał gola. Jego zdaniem płocki napastnik przy odbieraniu piłki nie faulował bramkarza gości.
W 26. min znakomitą akcję przeprowadził Giorgi Merebaszwili, dośrodkowując na głowę Kantégo, który umieścił piłkę w siatce. Ale sędzia VAR stwierdził, że nie minęła ona całym obwodem linii bramkowej.
W 30. min, w kolejnej akcji Wisły, Tadeusz Socha podciął Merebaszwilego tuż przy linii końcowej boiska, na co sędzia pokazał na 11 m. Strzał Nico Vareli obronił Pavels Steinbors, ale wzbudziło to w Urugwajczyku tylko złość, nie zniechęcenie.
Co nie powiodło się wtedy, udało się w 41. min. José Kanté podał do Merebaszwilego, a ten uruchomił czającego się Varelę, który, nie zważając na biernych obrońców Arki, umieścił piłkę w bramce. W 44. min ponownie świetną sytuację stworzył Kanté, ale skuteczniejszy tym razem był Steinbors.
W 45. min goście byli bliscy zdobycia gola kontaktowego. Po dośrodkowaniu Grzegorza Piesia piłkę dostał Ruben Jurado, ale na stanowisku stał Seweryn Kiełpin, który obronił strzał, ratując po raz drugi w tym meczu swoją drużynę.
Po przerwie płocczanie nadal atakowali, stwarzając groźne sytuacje. Gdyby nie Steinbors, wynik byłby wyższy, ale bramkarz Arki nie dawał się zaskoczyć strzelającym Nafciarzom. Zmienić rezultat mógł w 56. min Merebaszwili, z kolei bramkę dla gości mógł zdobyć w 60. min Piesio, ale piłkę złapał mocno Kiełpin. W 64. min Merebaszwili zderzył się z bramkarzem gości, na szczęście nic się nikomu nie stało.
Szansę na podwyższenie wyniku miał w 80. min Konrad Michalak. Sam wypracował sobie sytuację, niestety strzelił odrobinę za wysoko. W doliczonym czasie strzał Merebaszwilego obronił Steinbors.
Na koniec ważna uwaga. To był mecz Seweryna Kiełpina, który nie dał się pokonać, choć Arka stworzyła sobie kilka sytuacji. Z kolei płocka drużyna pokazała szybki futbol z efektownymi akcjami, a piłkarze oddali aż 10 celnych strzałów na bramkę Pavelsa Steinborsa, najjaśniejszego punktu gdyńskiej drużyny. Gdyby nie on, rywale przegraliby znacznie wyraźniej na stadionie w Płocku.
Wisła Płock: Seweryn Kiełpin – Cezary Stefańczyk, Adam Dźwigała, Igor Łasicki (88. Alan Uryga), Arkadiusz Reca – Damian Rasak, Damian Szymański, Giorgi Merebaszwili, Nico Varela – Semir Stilic (76. Konrad Michalak), Jose Kante.
Arka: Pavels Steinbors – Damian Zbozień, Michał Marcjanik, Frederik Helstrup Jensen, Tadeusz Socha (86. Adsam Danch) – Antoni Łukasiewicz, Sergiej Kriwiets (62. Rafał Siemaszko), Mateusz Szwoch, Luka Zarandia (46. Patryk Kun) – Grzegorz Piesio, Ruben Jurado.
Pozostałe wyniki: Jagiellonia Białystok – Pogoń Szczecin 1: 0, Lechia Gdańsk – Śląsk Wrocław 3: 1, Zagłębie Lubin – Bruk Bet Nieciecza 4: 2, Sandecja Nowy Sącz – Legia Warszawa 2: 2, Piast Gliwice – Lech Poznań 0: 0, Wisła Kraków – Górnik Zabrze 2: 3, Cracovia – Korona Kielce rozegrany został w poniedziałek.

Jol.


Tabela po 18. kolejce



1.
Górnik Zabrze
18
35
39 : 26


2.
Legia Warszawa
18
32
24 : 19


3.
Jagiellonia Białystok
18
30
23 : 22


4.
Korona Kielce
17
29
28 : 17


5.
Lech Poznań
18
29
26 : 15


6.
Wisła Kraków
18
28
25 : 22


7.
Zagłębie Lubin
18
27
26 : 20


8.
Arka Gdynia
18
27
22 : 19


9.
Lechia Gdańsk
18
23
26 : 27


10.
Wisła Płock
18
23
21 : 25


11.
Śląsk Wrocław
18
23
22 : 27


12.
Sandecja Nowy Sącz
18
19
16 : 25


13.
Cracovia
17
18
21 : 25


14.
Bruk Bet Nieciecza
18
18
20 : 26


15.
Piast Gliwice
18
18
19 : 27


16.
Pogoń Szczecin
18
10
14 : 30


Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości