Reklama

Szlakiem osadników

16/06/2015 10:30
Grupa gostynińskich rowerzystów wzięła udział w rajdzie rowerowym szlakiem pozostałości kultury olenderskiej oraz miejsc martyrologii. Dzięki tej pouczającej wyprawie zobaczyli m.in. unikatowy zbór menonicki w Nowym Wymyślu.
Olendrów nie wolno mylić z Holendrami, bo to dwie różne grupy kulturowe. Aby uzmysłowić sobie tę różnicę, Krzysztof Zdrożny powiódł rowerzystów szlakiem lokalnej kultury olenderskiej. Cykliści jechali przez nadwiślańskie miejscowości, związane z osadnictwem olenderskim.
Cykliści mogli się dowiedzieć, że Olędrzy byli osadnikami z Fryzji i Niderlandów, najczęściej wyznania mennonickiego, którzy w XVI-XVII w. zakładali wsie m.in. wzdłuż Wisły i jej dopływów. Posiadali umiejętność melioracji i reprezentowali wysoką kulturę rolną. Byli bardzo zamożną grupą chłopów, zachowywali wolność osobistą i własną religię. Po I rozbiorze Polski częściowo osiedli na Ukrainie.
Do połowy XIX w. mianem Olędrów określano osadników różnej narodowości (głównie Polaków i Niemców, czasem Szkotów, Czechów i Węgrów), którzy korzystali z pewnych przywilejów wynikających z prawa stosowanego przez fryzyjskich i niderlandzkich kolonistów. Najważniejszą cechą była jednak zbiorowa, solidarna odpowiedzialność całej gminy olęderskiej za powinności wobec pana oraz szczególny charakter samorządu gminnego. Według badań w latach 1527-1547 do 1864 na obszarze I Rzeczypospolitej (następnie w trzech zaborach) powstało co najmniej 1.700 osad olęderskich, z czego przynajmniej w 300 przypadkach osadnikami byli etniczni Holendrzy (!). Ślady po osadnictwie widoczne są do dziś, zarówno w architekturze wiejskiej, układach przestrzennych wsi, jak i w nazwach miejscowości (Holendry, Olędry, Olendry itp.)
Grupa gostynińskich rowerzystów z zainteresowaniem zwiedziła więc m.in. zrujnowany zbór mennonicki we wsi Nowe Wymyśle i dawny zbór ewangelicki w Wiączeminie. Poza tym podczas wyprawy w Nowym Troszynie mieszkańcy wsi przygotowali dla nich posiłek, a w Troszynie Polskim miejscowy proboszcz ks. Stanisław Kruszewski odprawił mszę św. w ich intencji. W kazaniu opowiedział m.in. o ostatniej powodzi z 2010 roku, jaka nawiedziła te tereny.
Później rowerzyści na miejscowym cmentarzu złożyli kwiaty na mogile żołnierza Wojska Polskiego poległego we wrześniu 1939 r. Jak opowiadają miejscowi, żołnierz ten został wyłowiony z Wisły i pochowany 21 września 1939 r. Po drodze zatrzymywali się też w Gąbinie, gdzie złożyli hołd powstańcowi z 1863 r. Józefowi Łakińskiemu oraz w Grabinie, pod pomnikiem masowej egzekucji z czasów II wojny światowej.
(eg)
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości