Reklama

Strusie w łowickim stylu

04/04/2007 12:54
Kurze, kacze, gęsie... Praktycznie każde jajko nadaje się na pisankę. – Obecnie dużym zainteresowaniem cieszą się też jaja strusie – mówi jedna z najbardziej zapracowanych osób w okresie przedświątecznym Helena Miazek z Błędowa. Jest uznanym twórcą ludowym, więc z całego kraju napływają zamówienia. Przed świętami zaczynają się też kiermasze i warsztaty, w których bierze udział. Tu także uwagę skupiają gigantyczne pisanki, na których świetnie prezentują się wycięte z papieru ludowe łowickie wzory. Kosztują nie tylko wiele pracy, ale też sporo pieniędzy. Za taką oryginalną ozdobę do święconki chętni płacą nawet i po 100 zł.Jest to też niebywały rarytas z nurtu ginącej sztuki ludowej. Pisanka z naklejoną wycinanką to dawna nalepianka. Taki zwyczaj zdobienia jaj szczególnie znany był w Łowiczu i w Krakowie.
– Pisanki z Łowicza muszą być kolorowe. Żółcie, czerwienie, pomarańcze i niebieskości zapożyczone są z łowickiego pasiaka – opowiada artystka, wycinająca z papieru kwiaty i koguciki. Ten charakterystyczny ptak musi mieć czarną podstawę. Do niej pani Helena dokleja czerwony grzebyczek i kolorowe piórka.
Sztuka łowicka w regionie i w kraju najlepiej prosperowała w latach 60. Wtedy też artystka wycinała pierwsze ażury i zdobiła nimi pierwsze pisanki. – Miałam 14 lat. Nie dostałam się do szkoły średniej. Mama powiedziała, że skoro nie będę się uczyć, to muszę pracować.
Podpatrując rodzicielkę, zabrała się za sztukę ludową. Wkrótce jej zdolności przerosły umiejętności matki. Talent docenili też znawcy tematu. – Zdzisław Pągowski twórca ludowy spod Łowicza zachwycał się moim stylem i kolorystyką. A profesor Pokropek poprosił o przekazanie części prac – wymienia Helena Miazek.
Jej gigantyczne 80-centymetrowej wielkości wycinanki znalazły się m.in. w Muzeum Sztuki Ludowej w Otrębusach. Sztukę łowicką prezentowała już w latach 70. w Stanach Zjednoczonych, potem w Europie. Na prezentacjach nie nadąża wycinać kolejnych wzorów. Helena Miazek nie boi się również konkurencji, bo na festiwalu folklorystycznym w Łowiczu okrzyknięto ją jedną z najlepszych wycinankarek w kraju.
– Od lat kocham swoją pracę, może dlatego spod nożyczek wychodzą mi coraz piękniejsze ażury, koguty i kwiaty – twierdzi kobieta. Nie potrafi stworzyć dwóch identycznych prac. Czasem dostaje wyjątkową propozycję i nie może spać po nocach opracowując i szkicując nowy wzór. – Inaczej mógłby uciec z głowy – żartuje. Wszystko potrafi wyczarować z kawałka kolorowego papieru, a na Wielkanoc obowiązkowo wycinankową pisankę. 

Słowniczek pisankowy
Pisanka – ogólna, zwyczajowa nazwa jaja zdobionego różnymi technikami. Symbolizuje rodzącą się do życia przyrodę, a jednocześnie nadzieję w zmartwychwstanie Chrystusa. W zależności od techniki zdobienia, świąteczne jajka mają różne nazwy.
Kraszanki – powstają przez gotowanie jajka w barwiących wywarach. Kolor brązowy uzyskuje się przez gotowanie w łupinach cebuli, czarny – w korze dębu, lub łupinie orzecha, żółtozłocisty – w korze młodej jabłoni lub w kwiatach nagietka, fioletowy – w płatkach ciemnej malwy, zielony – w młodym życie, albo listkach barwinka, różowy – w soku z buraka.
Pisanki – mają różnobarwne desenie, dzięki narysowaniu na skorupce roztopionym woskiem wzorków, a potem zanurzeniu jajka w barwniku.
Nalepianki – powstają przez ozdabianie skorupki jajka różnobarwnymi wycinankami z papieru (popularne zwłaszcza w okolicach Krakowa i Łowicza). 
BeeS
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości