Od kilku dni w centrum Płocka można częściej niż do niedawna spotkać strażników miejskich. Jeden z patroli na każdej zmianie zajmuje się wyłącznie ulicami Tumską, Grodzką, Małachowskiego i Placem Narutowicza.Strażników pełniących służbę na tej trasie zwolniono z części czynności, dzięki czemu nie muszą wchodzić na podwórka staromiejskich kamienic, kontaktować się z administratorami poszczególnych budynków. - Głównym zadaniem strażników jest egzekwowanie znaków zakazu na ulicach Tumskiej i Grodzkiej. Pilnują także porządku na tych ulicach. W pierwszych dniach, kiedy wprowadziliśmy ten patrol, strażnicy nałożyli blisko 80 mandatów karnych. Większość z nich dotyczyła nieprzestrzeganie znaków zakazu zatrzymywania się i postoju oraz zakazu wjazdu i zakazu ruchu. Kilkadziesiąt zostało nałożonych także za zaśmiecanie ulic czyli rzucanie papierków oraz niedopałków papierosów na chodnik – powiedział Jerzy Tomaszewski, komendant płockiej Straży Miejskiej. – Po konsultacjach z dyrekcją Małachowianki, w związku z powtarzającymi się napadami na uczniów tej szkoły, strażnicy obserwują także jej otoczenie. Według strażników taka organizacja służby ma nie tylko poprawić stan bezpieczeństwa i porządku na reprezentacyjnych ulicach miasta, ale też spowodować, że strażnicy będą bardziej widoczni w centrum Płocka. (jac)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze