Reklama

Stopa spadła

20/07/2011 08:50
Dobra wiadomość jest taka, że z danych Wojewódzkiego Urzędu Pracy wynika, iż stopa bezrobocia w regionie płockim na koniec maja była niższa niż w poprzednich miesiącach. Zła, że nadal jest wyższa niż rok temu.
Z danych WUP wynika, że na koniec maja w urzędach pracy subregionu płockiego było zarejestrowanych 24 230 bezrobotnych (w tym 12 580 kobiet – czyli 51,9 proc. ogółu bezrobotnych), o 562 osoby mniej niż w kwietniu i o 1 622 mniej niż w marcu. Najniższa stopa bezrobocia była w Płocku – 12,5 proc., a najwyższa w powiecie płockim – 20,3 proc., gdzie bez pracy było 7 828 osób, z czego aż 7 049 spośród nich to mieszkańcy wsi. W powiatach sierpeckim i gostynińskim stopa bezrobocia wyniosła odpowiednio 20,1 i 18,9 proc. Średnia stopa bezrobocia dla Mazowsza to 9,6 proc., a dla całego kraju 12,2 proc.
Pod koniec maja ubiegłego roku było lepiej. W Płocku stopa bezrobocia wynosiła 10,6 proc., a w powiecie 19,3. – Powodem wzrostu jest, co wielokrotnie podkreślałem jako przewodniczący Konwentu Powiatów Województwa Mazowieckiego, wstrzymanie przez rząd wypłat z Funduszu Pracy – twierdzi starosta płocki Piotr Zgorzelski. – Jako konwent już dwukrotnie podnosiliśmy tę sprawę podczas obrad, przedstawiliśmy także nasze stanowisko w tej kwestii premierowi i Ministerstwu Pracy i Polityki Społecznej, prosząc o odblokowanie środków. Chciałbym jednak zaznaczyć, że powiat płocki już uzyskał na różnego rodzaju formy pomocy dla bezrobotnych prawie 10 milionów złotych w tym roku. Poza tym wystarczy spojrzeć na naszych sąsiadów, żeby przekonać się, że nasza sytuacja nie należy do najgorszych. Bezrobocie w powiecie szydłowieckim przekroczyło 34 proc., w radomskim wynosi 28,6 proc. Jeśli samorządy nie odzyskają pełnej pomocy z Funduszu Pracy, sytuacja będzie nadal się pogarszać.
Wśród obecnie zarejestrowanych bezrobotnych w regionie płockim 12 280 osób, czyli co drugi zarejestrowany, to osoba długotrwale bezrobotna, ponad 5 tys. to młodzi, do 25. roku życia, a prawie 5 tys. – ludzie z grupy powyżej 50 lat.
W maju z Funduszu Pracy w subregionie płockim na finansowanie usług i instrumentów rynku pracy wydano nieco ponad 11 mln zł, z tego prawie 8,3 mln na staże zawodowe, ponad 1,2 mln zł na dofinansowanie działalności gospodarczej i prawie 847 tys. zł na roboty publiczne. – Mimo ograniczenia w tym roku Funduszu Pracy działania aktywizujące bezrobotnych były możliwe dzięki funduszom europejskim – mówi Aleksander Kornatowski, p.o. dyrektora Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Warszawie.
W całym subregionie płockim w maju pojawiło się 829 miejsc pracy i aktywizacji zawodowej. Najwięcej w Płocku – 450 (w tym finansowane z Funduszu Pracy – 129, a z sektora publicznego – 24), najmniej w powiecie sierpeckim – 95 (odpowiednio 64 i 4). – Liczba wolnych miejsc pracy i miejsc aktywizacji zawodowej subsydiowanych i tych z sektora publicznego w porównaniu do ubiegłego roku spadła. Wzrosła jednak liczba miejsc pracy u prywatnych pracodawców – zauważa Aleksander Kornatowski. W tym roku stworzyli oni 20,7 tys., czyli prawie 64 proc., wszystkich nowych miejsc pracy na Mazowszu (rok wcześniej w tym samym czasie było ich 17,7 tys.).    GSZ
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości